W środę przewodniczący KE Jean Claude Juncker powiedział, że istnieje bardzo duża szansa na zbliżenie stanowisk pomiędzy Polską a Komisją w sprawie praworządności.
B. minister pytany w rozmowie z TVP Info m.in. o to, czy ta wypowiedź to świadectwo, że w relacjach Polski z Brukselą doszło do odprężenia, powiedział: -
Waszczykowski dodał, że trwałość tej zmiany będzie mogła zostać zweryfikowana m.in. przy okazji przyszłotygodniowego spotkania ministrów ds. europejskich, na którym ma być omawiana m.in. sprawa polskiej praworządności, oraz po zaprezentowaniu przez Polskę "białej księgi" w sprawie zmian w polskim sądownictwie.
Dopytywany, jakie wydarzenie mogło sprawić, że szef KE ocenił, iż Polska zmierza w dobrym kierunku, b. szef dyplomacji odparł, że mogło się na to złożyć "kilka takich wydarzeń" w Polsce i poza nią.
- wskazał Waszczykowski.
Polityk zwrócił również uwagę, że na stanowisko KE mogły wpłynąć "zmiany w ważnych krajach europejskich", m.in. proces tworzenia nowego rządu w Niemczech. - - zauważył.
- - przyznał Waszczykowski.
- mówił.
- - mówił b. minister.
Do drugiego już - od czasu gdy w styczniu na stanowisku ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego zastąpił Jacek Czaputowicz - spotkania szefa polskiej dyplomacji z Timmermansem doszło w ubiegły czwartek w Brukseli. Wiceprzewodniczący Komisji został zaproszony na obiad do rezydencji stałego przedstawiciela RP przy UE w położonej na obrzeżach Brukseli dzielnicy Woluwe-Saint-Pierre. Po dwugodzinnych rozmowach Czaputowicz nie wykluczył "modyfikacji" reform wymiaru sprawiedliwości w celu osiągnięcia porozumienia z KE, jeśli polskie władze uznają to za zasadne. Timmermans wyraził z kolei nadzieję na rozwiązanie sporu w ciągu kilku tygodni bądź miesięcy.
Obie strony podkreślały, że rozmowa odbyła się w bardzo dobrej atmosferze. Choć nikt nie ogłosił po niej przełomu w sprawie sporu o praworządność między Komisją Europejską a Polską, to ton wypowiedzi obu stron był zupełnie inny niż jeszcze w grudniu.