Grzegorz Schetyna, który uczestniczył we wtorek w konferencji pn. "Przyszłość Polski w Europie" organizowanej przez think tank Wilfried Martens Centre for European Studies, podkreślił, że PO sprzeciwia się powiązaniu wypłat funduszy europejskich z kwestiami przestrzegania praworządności w Polsce. – wskazał lider Platformy.
Schetyna podkreślił, że Choć - jak dodał - w związku z przeprowadzonymi reformami wymiaru sprawiedliwości, Unia Europejska może - podkreślił polityk.
- oświadczył Schetyna.
Jak zaznaczył, sytuacja, w której Polska otrzymałaby mniej środków z budżetu UE przez politykę swojego rządu byłaby stratą dla jej mieszkańców. Dodał, że Polska jest krajem, jak mało który wymagającym i wsparcia - powiedział szef PO.
Lider PO ocenił również, że postrzegane, jako niechęć ze strony UE będzie najlepszą pożywką dla populistów, ponieważ da im powód do występowania przeciwko Unii i podważania istoty europejskiej wspólnoty. - podkreślił Schetyna.
– oświadczył. - dodał Schetyna.
Kwestia unijnego budżetu po 2020 r. była jednym z głównych punktów nieformalnego szczytu przywódców 27 państw UE, który odbył się w piątek w Brukseli. Według wstępnych szacunków, po Brexicie w rocznych dochodach Unii będzie brakowało ok. 12-13 mld euro. Jednocześnie Unia będzie musiał zwiększyć wydatki na ochronę granic, integrację uchodźców, badania i rozwój czy współpracę wojskową, co dodatkowo będzie wymagało ok. 10 mld euro rocznie.
Z punktu widzenia Polski istotnym punktem obrad była sprawa ewentualnego uzależnienia w przyszłym budżecie wypłat z funduszy unijnych od przestrzegania praworządności oraz okazywania solidarności w kwestiach takich jak przyjmowanie migrantów. Od dłuższego czasu zdecydowanie opowiada się za tym kilka państw, między innymi Niemcy czy Dania, a także sama Komisja Europejska.