Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd i Komisja przed konfrontacją w Luksemburgu. Dziś wysłuchanie Polski w związku z artykułem 7

26 czerwca 2018, 06:54
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Rząd i Komisja przed konfrontacją w Luksemburgu. Dziś wysłuchanie Polski w związku z artykułem 7
Shutterstock
Gabinet Morawieckiego liczył, że na dalszym etapie sporu o praworządność Komisja Europejska straci wpływ na bieg rzeczy. Stało się jednak inaczej.

Dziś po raz pierwszy w historii UE państwo członkowskie będzie się tłumaczyć ze zmian wprowadzonych w prawie krajowym przed innymi państwami członkowskimi. Wysłuchanie Polski w Luksemburgu będzie dotyczyć zmian w sądownictwie. To kolejny etap procedury przewidzianej art. 7 unijnego traktatu.

Ponieważ cały proces jest bez precedensu, w ostatnim tygodniu trwały w Brukseli rozmowy na temat kwestii organizacyjnych i technicznych – tego, kto, kiedy i jak długo będzie zabierać głos. Przyspieszenie procedury przez wiceszefa KE Fransa Timmermansa zaskoczyło polski rząd. Ale – jak mówi osoba bliska rozmowom – gdy emocje opadły, nasze władze dostrzegły w tym pozytywny element – wyeliminowanie Komisji z dalszego procesu. – – przekonuje nasze źródło.

Okazało się jednak, że Timmermans jest niezatapialny, bo to on otworzy dzisiejsze posiedzenie ministrów ds. europejskich. W imieniu KE ma przedstawić meritum wniosku z grudnia 2017 r. o uruchomienie wobec Polski art. 7. W wystąpieniu wiceprzewodniczący Komisji przedstawi zarzuty wobec Polski dotyczące kluczowych instytucji naszego systemu sprawiedliwości: Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego i Krajowej Rady Sądownictwa. Potem ministrowie poszczególnych krajów będą zadawać pytania polskiej stronie, którą będzie reprezentować wiceszef MSZ Konrad Szymański. Na kraj przypadają dwa pytania, a pytający ma dwie minuty na każde z nich. Szymański będzie mieć nieograniczony czas na udzielenie odpowiedzi. Po bloku pytań i odpowiedzi jeszcze raz głos będzie mógł zabrać Timmermans. Następnie polski minister podsumuje dyskusję. Na koniec prezydencja bułgarska ma przedstawić dalsze kroki proceduralne.

– mówi osoba zbliżona do sprawy. W efekcie działania polskiej dyplomacji Komisja zdecydowała się wycofać z pierwotnych zamiarów. – – dodaje rozmówca. Udało się także pozbawić Komisję prawa do zadawania pytań polskiej stronie.

Na wysłuchanie Polski przeznaczono trzy godziny. Źródła w Brukseli podkreślają jednak, że to może nie wystarczyć na omówienie wszystkich wątków. Możliwe, że zostanie zorganizowane kolejne wysłuchanie, którego gospodarzem będzie Austria, obejmująca 1 lipca przewodnictwo w Radzie UE. Według naszych informacji Wiedeń nie przewiduje posiedzenia ani w lipcu, ani w sierpniu. Najbliższe ma się odbyć we wrześniu. Maleją więc szanse na szybkie zakończenie sprawy. Ostatni punkt procedury to głosowanie, w którym kraje członkowskie mają zdecydować, czy w Polsce istnieje zagrożenie praworządności. Ale tego kroku dzisiaj chcą prawdopodobnie uniknąć wszyscy: Warszawa, Bruksela i kraje członkowskie. Na wycofanie przez KE wniosku w sprawie art. 7 nie ma jednak szans. To będzie, jak mówi nasz informator, podtrzymywanie sporu na wolnym ogniu.

Komisji się nie spieszy. Nie będzie skłonna do wycofania wniosku z Rady. Prawdopodobnie chce wyczekiwać w kwestii postępowania w ramach art. 7 aż do skutku. To dla niej o tyle wygodne, że w UE nie ma zasady dyskontynuacji. W skrajnym przypadku nawet jeśli odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego i pojawi się nowy skład KE, postępowanie w sprawie art. 7 może się nadal toczyć. Komisja nie wyklucza jego zamknięcia, jeśli Polska wykona jakiś istotny gest, np. zawiesi wchodzące w życie w lipcu zmiany w Sądzie Najwyższym. Tyle że szans na to praktycznie nie ma. Ustawa wchodzi w życie, bo chcą tego zarówno rząd, jak i prezydent.

Między KE a rządem istnieją poważne rozbieżności co do tego, czy zostały zrealizowane wynegocjowane poufnie punkty, które miały być podstawą do wycofania wniosku przez Komisję. – – mówi osoba związana z KE. Miała to być m.in. kolejna korekta skargi nadzwyczajnej. – – podkreśla nasza rozmówca. Kolejny warunek KE dotyczy tego, by sędziowie zmienianego właśnie Sądu Najwyższego mogli w nim pozostać, jeśli wyrażą taką wolę.

Jest jeszcze kwestia nazywana przez Brukselę odpolitycznieniem KRS, której nowy skład został wybrany głosami PiS i Kukiz’15. Ale istotne ustępstwa we wszystkich tych kwestiach z punktu widzenia rządu nie są możliwe. Po stronie PiS można usłyszeć, że wprawdzie porozumienie faktycznie mogło nie zostać zrealizowane w 100 proc., ale Komisja nadinterpretuje część warunków. Dlatego nie ma mowy o porozumieniu. – – mówi osoba z Komisji.

Z kolei rząd liczy, że nawet z udziałem Komisji postępowanie w sprawie art. 7 w Radzie będzie czymś lepszym niż dotychczasowy pojedynek na linii Warszawa–Bruksela. – – przekonuje osoba związana z rządem. W trakcie wystąpienia polska strona chce nie tylko odpowiadać na zarzuty KE, ale także podważać jej argumenty i wskazywać nieścisłości.

– tłumaczy jeden z urzędników. Inny argument dotyczy podważania przez Fransa Timmermansa odwołania do zasady sprawiedliwości społecznej, jako konstytucyjnej podstawy do skargi nadzwyczajnej. Tymczasem ta zasada znajduje się także w unijnych traktatach. Zdaniem naszych rozmówców oznacza to, że stojący na straży traktatów wiceszef KE sam je podważa. Dzisiejsze spotkanie wiceszefów KE i polskiego MSZ będzie miało zapewne charakter konfrontacyjny. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj