Pytany w środę w TVN24 o to, jak duża jest potrzeba powyborczych rozliczeń w obozie rządzącym, Gowin ocenił, że "nie ma w ogóle takiej potrzeby - co nie znaczy, że nie ma potrzeby refleksji nad błędami, które popełnialiśmy".
- - stwierdził.
Wicepremier podkreślił jednak, że wynik wyborów należy oceniać patrząc nie na ogólnopolskie sondaże, ale na wyniki w poszczególnych regionach. - - przyznał.
Jak dodał, z kampanii wyborczej "zdecydowanie wzmocniony" wychodzi również premier Mateusz Morawiecki. - - dodał.
Wicepremier mówił, że obóz Zjednoczonej Prawicy powinien przemyśleć wynik wyborów w dużych miastach. - - stwierdził.
Jak dodał, jednym z powodów wyniku wyborów w dużych miastach była reakcja na wniesienie przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę do Trybunały Konstytucyjnego wniosku o uznanie za niekonstytucyjną regulacji prawa europejskiego w zakresie dopuszczalności występowania przez polskie sądy z pytaniami do Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawach dotyczących sądownictwa.
- - ocenił Gowin.
Wicepremier przyznał również, że wstydził się opublikowanego pod koniec kampanii spotu wyborczego PiS o uchodźcach. Przedstawione były w nim m.in. wypowiedzi szefa PO Grzegorza Schetyny dot. likwidacji urzędów wojewódzkich. W spocie pojawia się nagłówek: "Czy tak może wyglądać rok 2020?". Po tej informacji przedstawiony został telewizyjny serwis informacyjny, w którym czytane były wiadomości brzmiące: "Mija rok od kiedy Platforma Obywatelska zlikwidowała urzędy wojewódzkie", "Samorządowcy Platformy Obywatelskiej szykują się do przyjęcia uchodźców", "Wbrew decyzji polskiego rządu Grzegorz Schetyna zapowiedział przyjmowanie uchodźców", "W ramach przydziałów pojawiły się enklawy muzułmańskich uchodźców", "55 ofiara ataku", "Dziś mieszkańcy boją się wychodzić po zmroku na ulicę. Napady na tle seksualnym, akty agresji stały się codziennością mieszkańców". Informacje te ilustrowane były przypadkami przemocy i agresji. "Czy będziemy czuli się bezpiecznie, jeśli PO to zrealizuje?" - padło pytanie w spocie.
- - stwierdził Gowin. - - powiedział wicepremier.