Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS musi ze spotu o uchodźcach usunąć wizerunek Justyny Śliwowskiej. Dziennikarka domaga się przeprosin i odszkodowania

22 lutego 2019, 11:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kamera telewizyjna, zdjęcie ilustracyjne.
Kamera telewizyjna, zdjęcie ilustracyjne./Shutterstock
Sąd Okręgowy w Warszawie wydał zakaz publikacji przez rok w TVP wizerunku Justyny Śliwowskiej wykorzystanego bez jej zgody przez Prawo i Sprawiedliwość w spocie przedstawiającym w złym świetle uchodźców. Dziennikarka domaga się przeprosin i odszkodowania - informuje Press.

W połowie października PiS udostępnił spot, w którym straszono wizją Polski w 2020 roku po ewentualnej wygranej PO w wyborach samorządowych. Ludzie mieliby się bać wychodzić na ulice, a w miastach zapowiadano „enklawy muzułmańskich uchodźców”.

"Sprzeciwiam się jakimkolwiek próbom wykorzystywania mnie do jakichkolwiek działań o charakterze partyjnym" - oświadczyła Justyna Śliwowska-Mróz odnosząc się do spotu PiS. Został w nim wykorzystany, bez zgody i wyrwany z kontekstu, fragment jej wypowiedzi.

W spocie użyto archiwalnego fragmentu programu TVP Info, w którym Śliwowska mówi: „Wbrew decyzji polskiego rządu Grzegorz Schetyna zapowiedział przyjmowanie uchodźców”. Dziennikarka nie pracowała w stacji od kilkunastu miesięcy, obecnie prowadzi program „Halo Polonia”, emitowany na antenie TVP Polonia.

"Nie jestem i nigdy nie byłam członkiem żadnej partii politycznej. Nigdy publicznie nie deklarowałam poparcia dla żadnej partii politycznej czy jakiegokolwiek polityka" - napisała dziennikarka na Instagramie. Wpis opatrzyła hashtagiem "#bezzgody".

"Sprzeciwiam się jakimkolwiek próbom wykorzystywania mnie do jakichkolwiek działań o charakterze partyjnym. Działania te godzą w moje dobra osobiste chronione prawem" - oświadczyła Justyna Śliwowska-Mróz komentując spot PiS. W klipie wymierzonym w uchodźców znalazł się kilkusekundowy fragment jej wypowiedzi sprzed lat i wyrwany z kontekstu.

Tuż po emisji spotu dziennikarka wysłała do komitetu wyborczego PiS e-mail, w którym domaga się przeprosin i usunięcia jej wizerunku ze spotu. W lutym złożyła pozew przeciwko PiS o ochronę dóbr osobistych. Na razie nie ma wyznaczonego terminu rozprawy, a ona nadal pracuje w TVP Polonia.

18 lutego Sąd Okręgowy w Warszawie przychylił się do wniosku Śliwowskiej o zabezpieczenie filmu w sprawie bezprawnego użycia jej wizerunku. To oznacza, że PiS przez rok ma zakaz publikacji wizerunku dziennikarki w spocie, co wiąże się z usunięciem z niego fragmentu, w którym się pojawia. Partia ma na to czas do poniedziałku.

Śliwowska powiedziała "Presserwisowi", że w pozwie domaga się przede wszystkim usunięcia jej wizerunku ze spotu, przeprosin ze strony PiS oraz odszkodowania, które miałoby zostać przekazane na cele charytatywne. Dodaje, że do tej pory nikt z PiS się z nią nie kontaktował, mimo że wraz ze swoim prawnikiem chciała załatwić sprawę polubownie. - Trochę odetchnęłam, aczkolwiek wiem, że to dopiero pierwszy krok, bo nie jest to ostateczny wyrok. Ale to sygnał mówiący o tym, że sąd widzi zasadność w moim pozwie i sprawa może dla mnie zakończyć się pomyślnie – komentuje Śliwowska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj