Pytany, czy obchodził polskie Święto Niepodległości, Tom Malinowski odparł nieco wymijająco, że "w Stanach też jest święto: dzień weterana". - Jest w tym jakaś symbolika, bo przecież zarówno Ameryka, jak i Polska musiały walczyć o swoją niepodległość. I powinny walczyć razem, kiedy nasze wartości są zagrożone - powiedział dziennikarzowi WP.

Z kolei na pytanie, jak Kongres zamierza bronić demokracji w odniesieniu do Polski, kongresmen-elekt Partii Demokratycznej rzekł, że oczekuje, że "Kongres użyje tu swojego głosu". - Polska jest ważnym sojusznikiem i to się nie zmieni. Ale trzeba pamiętać, że zagrożenie ze strony Rosji to nie tylko zagrożenie militarne. Prowadzimy bitwę na idee. I żeby wygrać tę bitwę, musimy dawać dobry przykład. Za każdym razem, kiedy łamiemy własne demokratyczne zasady w domu, dajemy zwycięstwo Putinowi. Bo wtedy może powiedzieć, że wcale nie jesteśmy lepsi niż on - zauważył.

Malinowski zdradził także, że otrzymuje z Polski prośby o wzmocnienie stosunków wojskowych i wokół tego tematu zamierza pracować w Kongresie. - Uważam, że w miarę jak budujemy coraz silniejszy sojusz, ważne jest, by siebie nawzajem słuchać - podkreślił.