Dziennik Gazeta Prawana logo

Proces Władysława Frasyniuka. Opozycjonista: Rządzący nawiązują do najgorszych tradycji w historii Polski

13 grudnia 2018, 18:15
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Władysław Frasyniuk, Jerzy Borowczak, Bogdan Borusewicz
Władysław Frasyniuk, Jerzy Borowczak, Bogdan Borusewicz/PAP
Warszawski sąd rejonowy zdecydował w czwartek, że przesłucha w charakterze świadków komendanta wojewódzkiego policji w Gdańsku i jego zastępcę w procesie opozycjonisty z czasów PRL Władysława Frasyniuka oskarżonego o naruszenie nietykalności policjantów.

Tym samym sąd przychylił się do wniosków obrońców Frasyniuka, którzy przekonywali w czwartek, że zeznania szefów gdańskiej policji mogą być kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy. Według mec. Piotra Schramma reprezentującego oskarżonego, komendanci wywierali presję na policjantach, aby ci złożyli zawiadomienie o naruszeniu ich nietykalności przez Frasyniuka.

W czwartek przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieście odbyła się kolejna rozprawa w procesie Władysława Frasyniuka oskarżonego o naruszenie nietykalności dwóch umundurowanych policjantów podczas wykonywania czynności służbowych - popchnięcia rękami, przepychania i kopnięcia jednego z tych policjantów. Chodzi o incydenty podczas kontrmanifestacji wobec marszu smoleńskiego 10 czerwca 2017 r. Frasyniuk nie przyznał się do winy.

- mówił w czerwcu rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Łukasz Łapczyński.

Podczas pierwszej rozprawy w tym procesie w połowie listopada, zeznawało dwóch policjantów, którzy złożyli zawiadomienie o naruszeniu ich nietykalności. Przyznali oni wtedy, że Frasyniuk nie reagował na polecenia i naruszył ich nietykalność. Zapewnili przed sądem, że nikt im nie nakazywał zainicjowania sprawy, nikt też nie sugerował treści zeznań.

Jeden z policjantów zeznał, że krótko po incydentach, w związku ze sprawą miał kontakt telefoniczny z zastępcą komendanta wojewódzkiego policji w swym województwie. Zaznaczył, że wcześniej nie miał kontaktów z zastępcą komendanta wojewódzkiego. Dodał, że zawiadomienie w sprawie złożył w dniu wolnym od pracy, gdy do jego domu wieczorem około godz. 19 przyjechał funkcjonariusz, aby takie zawiadomienie odebrać.

W odniesieniu do tych zeznań obrona złożyła wniosek o przesłuchanie komendantów policji w Gdańsku. Mecenas Schramm mówił w czwartek przed sądem, że poprzez powołanie nowych świadków będzie można zweryfikować

Jak dodał,

Z kolei prokurator Michał Gołda ocenił, że przesłuchanie wskazanych przez obronę świadków nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. - dodał.

Sąd miał też w czwartek dokończyć przesłuchanie jednego z policjantów, którzy złożyli zawiadomienie. Ten jednak nie stawił się w sądzie, ze względu na czynności służbowe w związku ze szczytem klimatycznym w Katowicach.

Po wyjściu z sali sądowej Frasyniuk powiedział dziennikarzom, że " - oświadczył Frasyniuk.

Mec. Schramm dodał, że o politycznym charakterze sprawy świadczy powołanie przez sąd nowych świadków. zaznaczył adwokat.

Na czwartkowej rozprawie w charakterze publiczności obecni byli m.in.: wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz (PO) i senator Grażyna Sztark (PO).

Sąd wyznaczył kolejny termin rozprawy w tym procesie na 25 stycznia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj