Zatrzymanie przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i ujawnione przez prokuraturę nagrania podsłuchanych rozmów byłego ministra spraw wewnętrznych i byłego komendanta głównego wstrząsnęło policjantami. Natychmiast rozpoczęła się gorąca dyskusja w internecie.
"Jaki to będzie miało wpływ na morale? Były szef policji został zatrzymany - społeczeństwo już w ogóle będzie nas miało za nic... jak by nam było mało kłopotów" - napisała w pierwszych chwilach po zatrzymaniach jedna z policjantek.
Jej głos jest typowy. Niewielu policjantów rozpacza nad losem swojego byłego szefa. Kornatowski nigdy nie cieszył się ich zaufaniem. Po pierwsze, nie był policjantem, tylko prokuratorem. Po drugie, od ujawnienia przez DZIENNIK, że Kornatowski mógł być zamieszany w popełnienie zbrodni komunistycznej, wielu oficerów nawoływało do jego dymisji.
Nocna piątkowa konferencja prasowa prokuratorów z prezentacją filmów i podsłuchanych rozmów wzbudziła już skrajne emocje. "Jeśli miałem jakieś wątpliwości co do winy zatrzymanych, to się ich pozbyłem" - napisał Spyrus. "Co za ludzie nami rządzili" - tak komentowali policjanci gangsterski żargon, jakimi w rozmowach telefonicznych posługiwał się Konrad Kornatowski.
Niektórych z funkcjonariuszy cieszy zadanie ciosu w układ. "Przestępczość zorganizowana to system naczyń połączonych, swoista piramida i pewien układ. Ktoś ten układ chronił przez wiele lat, dlatego też walka z mafią przypominała walkę z wiatrakami" - stwierdził policjant z Warszawy kryjący się pod pseudonimem Qmak.
"Ja jestem zadowolony, że skończyła się epoka świętych krów, czyli ludzi nie do ruszenia. Kraty zamykają się za każdym winnym, bez wyjątku... , do tej pory za kratki szli sierżanci i to za winy tych z wierchuszki" - napisał Yuras, funkcjonariusz z Polic.
Wątpliwości policjantów wzbudził natomiast fakt zatrzymania całej trójki. Uważają, że wystarczyło wezwanie do prokuratury. "Po całodniowym spektaklu doszedłem do wniosku, że muszę zrewidować swoje poglądy na temat zatrzymania osób i ich praw... Gdzie jest obawa ucieczki, gdzie jest ta obawa zacierania śladów, gdzie jest w końcu obawa ukrywania zatrzymanych osób?" - napisał policjant podpisujący się Bobo 1959.
W dyskusji pojawia się też inny wątek:policjanci zwracają uwagę, że zatrzymania Kaczmarka, Kornatowskiego i Jaromira Netzla odwracają uwagę opinii publicznej od samej operacji specjalnej CBA w Ministerstwie Rolnictwa. Według nich istnieje duże prawdopodobieństwo, że była ona nielegalna. Ironicznie zauważa to użytkownik kryjący się pod pseudonimem Deputy: "CBA nie może działać bezprawnie - to prawda oczywista. Zatem nie ma mowy o jakichkolwiek nieprawidłowościach w jakiejkolwiek sprawie" – napisał.