Premier był pytany we wtorek w TVP, czy krajobraz po wyborach do Parlamentu Europejskiego ulegnie zmianie. Nie tylko może ulec zmianie, ale jest niemal pewne, że ulegnie zmianie. Wydaje się, że może dojść do bardzo głębokich przetasowań. Może dojść do zmiany układu sił w wielu miejscach - oświadczył Morawiecki. Jego zdaniem wiele partii politycznych, które dzisiaj nie odgrywają podstawowej roli, będzie miało dużo więcej do powiedzenia.

Szef rządu był też pytany, w jaki sposób zmieniać UE, żeby kolejne kraje nie chciały występować ze Wspólnoty. Na pewno należy wsłuchać się w głos parlamentów krajowych, które są wyrazicielem woli i głosów poszczególnych narodów - wskazał premier.

Morawiecki powiedział, że trwają prace nad procedurą czerwonej kartki, która ma umożliwić "zmuszenie Komisji Europejskiej do głębokiej refleksji w stosunku do legislacji, którą proponuje". Jest szansa na to, że wiele krajów przekonamy do pogłębionej reformy UE - wskazał.

Premier o wyjaśnieniu zabójstwa Adamowicza: Ta sprawa ma dla mnie najwyższy priorytet

Premier był pytany, o to kiedy ma nadzieję poznać wyniki pracy służb w wyjaśnieniu sprawy morderstwa Pawła Adamowicza.

Ta sprawa ma dla mnie najwyższy priorytet. Chcę, żeby służby wyjaśniły tę sprawę w możliwie najkrótszym czasie i przyłożyły do tego najlepsze swoje możliwości, zasoby, również specjalistów, ekspertów, bo ta sprawa wymaga na pewno ogromnej uwagi - powiedział Morawiecki. Jak dodał, widzi należytą staranność po stronie służb. Jak zaznaczył, doszło już do pierwszych zatrzymań i przesłuchań.

Morawiecki pytany, czy osobiście będzie nadzorował służby w sprawie zabójstwa Adamowicza, odparł: będę bardzo regularnie i bardzo osobiście odpytywał służby na jakim etapie są prace, jakie są wątpliwości, w jakim kierunku idą aktualne analizy".

Chcemy uniknąć kolejnego rozdziału wojny polsko-polskiej

Podczas rozmowy w TVP szef rządu został zapytany co zrobić, aby jego niedzielny apel o spokojniejszą debatę publiczna, to nie były tylko puste słowa. To musi być zobowiązanie bardzo wielu osób, ale nie tylko ze świata polityki, także ze świata mediów, kultury, liderów opinii. To apel do wszystkich nas, którzy kształtujemy życie publiczne w Polsce, po to, żeby rzeczywiście język był łagodniejszy, żeby te ataki był nie do osób tylko bardziej dotyczyły tematów, żeby spierać się na argumenty. Można mieć różne wizje Polski, rozwoju Polski, ale nie musi to przecież, nie powinno i nie może prowadzić do kolejnego rozdziału wojny polsko-polskiej, tego chcemy uniknąć - oświadczył Morawiecki.

Powinniśmy się skupić na tym, aby język debaty publicznej był też i mądrzejszy, i spokojniejszy, żeby dotyczył spraw najważniejszych dla Polaków, a czasami rzeczywiście niektórym puszczają nerwy i to nie prowadzi do spokojnej, merytorycznej rozmowy, dyskusji, kompromisu. Stąd to pojednanie jest ważne, o które apeluję i apelowałem - dodał premier.

Morawiecki: Postaramy się, by emerytury matczyne obowiązywały od 1 marca

Podczas rozmowy w TVP1 Morawiecki był pytany o projekt tzw. emerytur matczynych, którym we wtorek ma się zająć rząd.

Postaramy się, żeby (emerytura matczyna - PAP) obowiązywała jak najszybciej. Dzisiaj datą taką, której postaramy się naprawdę nie przekroczyć, jest 1 marca, a więc już wkrótce - oświadczył szef rządu.

Jak tłumaczył, będzie to emerytura dla kobiet, które urodziły czwórkę i więcej dzieci.

Dopytywany, czy na ten cel są zabezpieczone środki w tegorocznym budżecie, Morawiecki odparł: nie było takich wątpliwości nigdy, że tych pieniędzy może nie być". "To jest spora pula środków, ale one już są wkomponowane w budżet na 2019 r. - dodał.

Premier: W Davos pokażemy m.in., jak radzimy sobie z podatkami

Szef rządu mówił także, że podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos będzie rozmawiał z wieloma przywódcami, także o tym, w jaki sposób zapobiegać spowolnieniu w koniunkturze gospodarczej.

Będę pokazywał to, co robimy w Polsce - poinformował. Dodał, że od dwóch czy trzech lat temat spowolnienia jest w Davos obecny i "jest to trochę taki papierowy tygrys".

Ale rzeczywiście pewne oznaki spływające z kluczowych krajów świata wskazują na to, że może dojść do spowolnienia koniunktury gospodarczej. Ja cieszę się bardzo, że nasza polska gospodarka trzyma się mocno. Będziemy pokazywali, jak radzimy sobie ze stroną podatkową, dochodową gospodarki (...) - powiedział.

Ja też bardzo mocno punktuję raje podatkowe - to, że niektóre firmy uciekają z rozliczeniami podatków do innych (...) państw, starają się nie płacić podatków tam, gdzie następuje sprzedaż. To jest nie fair, to jest niewłaściwe podejście; chciałbym, abyśmy tego unikali - dodał.

Zaznaczył, że gdyby nie było tego zjawiska, świat - patrząc od strony gospodarczej - byłby dużo bardziej sprawiedliwy i lepszy.