Informację o powrocie do Platformy były poseł tej partii przekazał w środę na Facebooku. "Wróciłem z dalekiej podróży, a jak to mówią, podróże kształcą. Dzisiaj wieczorem Zarząd PO w Kędzierzynie-Koźlu podjął jednogłośną decyzję i po prawie ośmiu latach wróciłem do Platformy Obywatelskiej" - napisał.
- powiedział w czwartek PAP Robert Węgrzyn. Przyznał także, że po ponownym przyjęciu do PO czuje się - ocenił.
Zaznaczył jednocześnie, że teraz PO jest inną Platformą, niż kilka lat temu. powiedział i zaznaczyłAle wyraził przekonanie, że w niedługim czasie dostrzeże to też wyborca- powiedział o Grzegorzu Schetynie.
Pytany o kulisy swego powrotu, Węgrzyn powiedział, że była ocena wyborców. Przypomniał, że jako bezpartyjny kandydat startował do sejmiku województwa opolskiego z ostatniego miejsca z list Koalicji Obywatelskiej. - zaznaczył. Wskazał, że do dalszych kroków. - wskazał.
Przyznał też, że zasięgał w tej kwestii opinii zarówno władz regionalnych, jak i powiatowych partii. - powiedział. Pytany, czy rozmawiał w tej sprawie także z władzami krajowymi PO, Węgrzyn powiedział:
Dopytywany, przyznał, że była to , ponieważ - jak podkreślił - decyzja w tej sprawie leży w zarządzie struktur miejskich. Przypomniał przy tym, że jakiś czas temu zmienił się statut partii i teraz to nie władze krajowe podejmują decyzję o powrocie byłego posła, tylko władze powiatowe.
Pytany o reakcję byłych kolegów partyjnych na jego powrót do PO, Węgrzyn powiedział, że , a także otrzymuje na portalach społecznościowych.
Robert Węgrzyn stracił legitymację partyjną w 2011 roku. Decyzję o wykluczeniu go z PO podjął w marcu 2011 r. opolski sąd partyjny, po tym jak w TVN24 pokazano ówczesnego posła, który odpowiadając na pytanie dotyczące legalizacji związków homoseksualnych, powiedział: Dodał. Dopytywany o tych, którzy , odparł:
Decyzję opolskiego sądu partyjnego podtrzymał w maju 2011 r. krajowy sąd koleżeński PO. Sąd uznał, że publiczne wypowiedzi posła godzą w dobre imię partii, a także, iż Węgrzyn szantażował władze krajowe PO, sugerując, że decyzja o tym, czy znajdzie się na listach PO, miałaby zależeć od
W 2014 roku b. poseł PO miał wystartować w wyborach na prezydenta Kędzierzyna-Koźla z komitetu Razem z Robertem Węgrzynem. Tuż przed wyborami zrezygnował, uzasadniając decyzję "dość poważną chorobą". W ostatnich wyborach samorządowych Węgrzyn kandydował do sejmiku województwa opolskiego z list Koalicji Obywatelskiej. Mandat uzyskał zdobywając 2613 głosów.