Doradca prezydenta był pytany w radiu TOK FM o jego słowa, które wypowiedział we wtorek w Pałacu Prezydenckim po młodzieżowej debacie oksfordzkiej nad tezą "Obrady Okrągłego Stołu były jedynym pokojowym sposobem obalenia komunizmu w Polsce".
Prof. Zybertowicz powiedział wtedy:
W TOK FM prof. Zybertowicz wyjaśnił, że jego intencją było zwrócenie uwagi młodzieży, że "procesy społeczne poza wymiarem scenicznym mają swój wymiar zakulisowy". - powiedział.
Pytany o to, czy uważa, że przy Okrągłym Stole obradowali przedstawiciele władzy komunistycznej i ich agenci, prof. Zybertowicz zwrócił uwagę, że nie była "to tylko grupa kilkudziesięciu osób, które zgromadziły się w tej sali, przy tym stole, tylko dziesiątki, jeśli nie setki innych osób obecnych przy podstolikach". - powiedział doradca prezydenta. Zaznaczył też, że wielu z TW odegrało ważną rolę w polityce polskiej co najmniej pierwszych dwóch dekad transformacji.
Dodał, że nie będzie wymieniał nazwisk tajnych współpracowników SB, ponieważ po latach nie interesuje go piętnowanie ludzi uwikłanych we współpracę z SB - "z wyjątkiem Lecha Wałęsy, który jest bardzo zakłamany, który pozwala siebie sprowadzić do marionetki w pewnej grze politycznej".
Doradca prezydenta zwrócił uwagę, że Lech Wałęsa nigdy nie przyznał się do "płatnego donoszenia na swoich kolegów", choć - jak przypomniał prof. Zybertowicz - wskazują na to dokumenty z teczek personalnej i pracy tajnego współpracownika o pseudonimie "Bolek", które w 2016 r. przejął IPN z domu byłego ministra spraw wewnętrznych PRL Czesława Kiszczaka. Doradca prezydenta zwrócił uwagę, że wśród tych dokumentów są i te, które potwierdzają odbiór wynagrodzeń przez Wałęsę za donoszenie. Były prezydent stanowczo zaprzeczał autentyczności tych dokumentów i temu, by był kiedykolwiek tajnym współpracownikiem SB (Wałęsa wystąpił w środę do prof. Zybertowicza z wezwaniem do przeprosin za publiczne nazwanie go agentem Służby Bezpieczeństwa).
- mówił. Dodał też, że Lech Wałęsa zajmuje ważne miejsce w historii, ale - jak mówił - "nie do końca wiemy, czy jego kontakty tajne z SB skończyły się w momencie, gdy formalnie przestał być prowadzony jako tajny współpracownik".
Oświadczenie Instytutu p. Prezydenta @PresidentWalesa dotyczące naruszenia dobr osobistych i dobrego imienia Prezydenta Lecha Wałęsy. pic.twitter.com/ZTqJdm07Q5
— Mirosław Szczerba (@mirek_szczerba) 6 February 2019
- podsumował.
Pytany o swoją pracę naukową i doktoryzowanie się z Karola Marksa prof. Zybertowicz oświadczył, że "nigdy nie był członkiem PZPR-u ani żadnej innej partii". - powiedział.
Okrągły Stół - to negocjacje prowadzone od 6 lutego do 5 kwietnia 1989 r. przez przedstawicieli władz PRL, części opozycji solidarnościowej oraz strony kościelnej. Prowadzone były w kilku miejscach, a ich rozpoczęcie i zakończenie odbyło się w siedzibie Urzędu Rady Ministrów PRL w Pałacu Namiestnikowskim (obecnie Pałac Prezydencki) w Warszawie. W sumie w obradach wszystkich zespołów, podzespołów i grup roboczych brało udział ponad 700 osób.
Cześć problemów rozstrzygana była w mniej formalnej atmosferze i w mniejszym gronie w trakcie poufnych spotkań roboczych w Magdalence. Niektórzy ważni członkowie opozycji jak np. Anna Walentynowicz, Andrzej Gwiazda czy Kornel Morawiecki byli przeciwni ugodowym rozmowom z przedstawicielami władz PRL. Ich zdaniem obrady Okrągłego Stołu, podczas których elity Solidarności "dogadywały się" z komunistami, były zdradą wobec narodu.
Okrągły Stół uważany jest przez historyków za jedno z najważniejszych wydarzeń w najnowszej historii Polski, od którego rozpoczęły się zmiany ustrojowe PRL, w tym odbyły się częściowo wolne wybory do Sejmu, tzw. wybory czerwcowe - 4 czerwca 1989 r. Porozumienia między opozycją solidarnościową a władzą znacząco wpłynęły na upadek systemu komunistycznego i przemiany polityczne nie tylko w Polsce, ale również w całej Europie Środkowo-Wschodniej.