Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński o Tusku: Ma talenty, ale nie jest cudotwórcą. Nie obawiam się jego powrotu

2 marca 2019, 10:16
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński/PAP Archiwalny
Szef PiS Jarosław Kaczyński powiedział w sobotę, że w najmniejszym stopniu nie obawia się powrotu byłego premiera, obecnie szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska na polską scenę polityczną. "Nie wierzę w cudowne możliwości polityków, nikt nie jest cudotwórcą" - dodał szef PiS.

- - powiedział prezes PiS.

Na stwierdzenie, że w większości opozycja oczekuje powrotu Tuska i wiąże z nim nadzieję, uważając, że będzie to klucz do pokonania PiS, Kaczyński stwierdził: "Nadzieja umiera ostatnia".

- - przeciwnik nie będzie pozwalał na wiele - mówił prezes PiS.

Kaczyński został również zapytany, czy jego zdaniem dążenie w Polsce do starcia dwóch bloków politycznych jest dobre. - - podkreślił. -

Jak mówił, poglądy m.in. dziennikarzy, czy niektórych polityków, zgodnie z którymi "wszystko powinno się zmieniać" i powinny powstawać nowe partie, to są postulaty związane z "jakimiś osobistymi ambicjami" i są one "wielkim nieporozumieniem".

Stwierdził, że w Polsce "nie warto dzielić opinii publicznej i społeczeństwa na tak ostro zwalczające się bloki". - - zaznaczył Kaczyński. Dodał, że "elektoraty obydwu partii są dosyć zbliżone, więc trzeba budować bariery, żeby móc zachować wpływy, czy ewentualnie je rozwijać". Oceniając postawę opozycji stwierdził w tym kontekście: "Trzeba budować, siać nienawiść do przeciwnika, bo w przeciwnym razie ten przeciwnik może - będąc sprawniejszy w rządzeniu, co do tego chyba nikt nie może mieć wątpliwości - może uzyskać stałą przewagę"

Prezes PiS był pytany w radiu RMF FM o sprawę przesłuchania austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera w związku ze sprawą planów budowy w Warszawie wieżowca przez związaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna.

Na pytanie, czy jeśli prokuratura zdecydowałaby o wszczęciu śledztwa i wezwała go na przesłuchanie, to stawi się na nie, Kaczyński odpowiedział: "Oczywiście, jakie mam inne wyjście, jestem obywatelem jak każdy inny".

Dopytywany, czy w sprawie planów budowy wieżowców i rozmów z Birgfellnerem ma sobie coś do zarzucenia, Kaczyński odparł: "nie mam niczego do zarzucenia sobie".

- - powiedział Kaczyński. Dodał, że gdyby powstał budynek przy ul. Srebrnej, to "Instytut Lecha Kaczyńskiego stałby się fundacją bardzo silną".

W końcu stycznia "Gazeta Wyborcza" opublikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Złożone pod koniec stycznia w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dotyczy braku zapłaty za złożone austriackiemu biznesmenowi zlecenie związane z przygotowaniami do inwestycji budowy dwóch wieżowców.

W piątek Birgfellner po raz czwarty stawił się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Prokuratura ma kontynuować przesłuchanie austriackiego biznesmena. "Oczekujemy natychmiastowego wszczęcia śledztwa" - powiedział dziennikarzom pełnomocnik Austriaka, mec. Roman Giertych, który wraz ze swoim klientem przybył w piątek rano do prokuratury.

Prezes PiS był również pytany na antenie RMF FM, czy wystawiając w wyborach do Parlamentu Europejskiego ministrów m.in. szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego nie "pozbywa się najlepszych zawodników". - - odpowiedział Kaczyński.

Zapytany, czy nie boi się osłabienia rządu, bo do Brukseli wyjechałyby bardzo ważne osoby, Kaczyński przyznał, że rząd będzie trochę inny. - - dodał.

Pytany, kto zastąpi Brudzińskiego, prezes PiS odpowiedział, że "nie chce mówić o rzeczach przyszłych i niepewnych". Wyraził jednak pewność, że wicepremier Beata Szydło i Joachim Brudziński wejdą do Parlamentu Europejskiego. - - mówił.

Kaczyński pytany, czy na liście kandydatów do Parlamentu Europejskiego znajdzie się minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, odpowiedział: "minister Rafalska nie jest w tej chwili kandydatką takiego pierwszego rzutu, ale nie jest wykluczone, że tak będzie".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: wyboryPEtuskpis.
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj