Minister spraw wewnętrznych i administracji zapewnia, że w PE będzie przez całą pięcioletnią kadencję.

Reklama

Nie idę do Brukseli po to, żeby robić za zająca i wciągnąć z listy kandydatów z dalszych miejsc. To byłby brak szacunku wobec mieszkańców Szczecina, Świnoujścia, Myśliborza, Gorzowa, Koszalina etc. – wymienia gość Radia ZET startujący z okręgu szczecińskiego.

Skąd wzięła się decyzja o starcie do PE po roku szefowania resortem spraw wewnętrznych?

Czuję się osobą absolutnie lojalną wobec mojego lidera, Jarosława Kaczyńskiego. Komitet Polityczny podjął taką decyzję – odpowiada krótko Joachim Brudziński.

Czy minister Brudziński planuje urlop na czas kampanii do Parlamentu Europejskiego?

Po konsultacji z premierem, jeśli sytuacja w państwie i w resorcie pozwoli, będę prosił aby wykorzystać zaległe dni urlopu w ostatnich, intensywnych dniach kampanii – odpowiada gość Radia ZET. - Trudno oczekiwać, żebym nagle rzucał obowiązki, bo pojawiło się w przestrzeni medialnej, że mam być kandydatem do PE – stwierdza.