W dniu dzisiejszym podpisałam pismo, które w dniu jutrzejszym skierowane zostanie do pana prezydenta, i w piśmie tym wskazuję pana sędziego Grzegorza Jędrejka jako kandydata prezesa Trybunału Konstytucyjnego w Państwowej Komisji Wyborczej - powiedziała we wtorek w Polsat News Julia Przyłębska.

Reklama

Przyłębska oceniła, że sędzia Jędrejek "jest osobą, która jest niezwykle aktywna, niezwykle dynamiczna". Przyznała, że przeprowadziła rozmowy również z innymi sędziami i pytała, "czy widzieliby siebie w Państwowej Komisji Wyborczej".

Niektórzy powiedzieli: "Niestety nie mogę przyjąć (propozycji - PAP) ponieważ mam tyle zajęć związanych z pracą na uczelni, czy jestem w trakcie przygotowywania jakiejś dysertacji naukowej i w związku z tym, nie podołam takiemu obowiązkowi" – powiedziała.

Szefowa TK poinformowała, że "sędzia Grzegorz Jędrejek zgodził się". Przyłębska zapewniła, że bardzo cieszy się z decyzji sędziego. - Uważam, że to jest świetny kandydat i myślę, że tym zamykam dyskusję. Mam nadzieję, że nie będzie wobec niego stosowana mowa nienawiści, nie będzie wyszukiwania jakichś tak zwanych haków, odnajdywania śmieszności, które mogłyby stanowić potem podstawę do dyskredytowania tego sędziego - oznajmiła.

29 marca wygasa kadencja szefa Państwowej Komisji Wyborczej Wojciecha Hermelińskiego.

Zgodnie z Kodeksem wyborczym, w skład Państwowej Komisji Wyborczej wchodzi po 3 sędziów Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazywanych przez prezesów tych sądów. Kadencja członka PKW wynosi 9 lat; wygaśnięcie członkostwa przed upływem kadencji następuje m.in. w przypadku ukończenia 70 lat przez członka Komisji.
Reklama

W takiej sytuacji jest przewodniczący PKW Wojciech Hermeliński, który 29 marca skończy 70 lat. Hermeliński jest sędzią TK w stanie spoczynku, w związku z tym jego miejsce w Komisji zająć musi sędzia TK czynny lub w stanie spoczynku wskazany przez prezes Trybunału Julię Przyłębską.

Szef PKW w rozmowie z PAP wyraził nadzieję, że prezes TK nie wskaże do PKW sędziów, którzy "zasiadają w TK na miejscach zajętych". - Gdyby tacy sędziowie zostali wskazani, mogłyby być podnoszone zarzuty w protestach wyborczych - zauważył sędzia Hermeliński. Jego zdaniem wpłynęłoby to również na ocenę prac PKW. - Bardzo zależy mi na tym, żeby to byli sędziowie, co do których nie ma żadnych wątpliwości - dodał.

Kierowanie PKW było zaszczytem, szczególnie przy współudziale takich osób, jak obecni sędziowie. Dobrze mi się tu pracowało, choć żałuję, że nie przeprowadzę tegorocznych wyborów - podkreślił Hermeliński. - PKW to znakomici sędziowie o ogromnej wiedzy i kompetencjach, więc moje odejście nie będzie miało żadnego wpływu na prace Komisji - zaznaczył. Jego zdaniem dobrze byłoby, gdyby skład PKW zasilili ludzie młodsi oraz kobiety, których nie ma obecnie w gronie członków Komisji. W lipcu 70 lat skończy inny członek PKW, Janusz Niemcewicz, również sędzia TK w stanie spoczynku. Również wtedy Julia Przyłębska wskaże sędziego, który zajmie jego miejsce w Komisji.

Hermeliński zwracał uwagę, że kadencja PKW w obecnym składzie (po trzech sędziów z TK, SN i NSA) wygaśnie w dniu rozpoczęcia kadencji Sejmu wybranego w wyborach w 2019 r. Zgodnie z nowelizacją Kodeksu wyborczego, która weszła w życie w styczniu 2018 r., prezydent powoła nową Komisję w ciągu 100 dni od zarządzenia wyborów do Sejmu. Zostanie ona obsadzona zgodnie z nowymi przepisami: siedmiu na dziewięciu jej członków ma być powoływanych przez Sejm, a dwóch sędziów pochodzić będzie z Trybunału Konstytucyjnego i Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Kandydaci wskazywani przez Sejm będą musieli posiadać kwalifikacje do zajmowania stanowiska sędziego lub mieć co najmniej trzyletni staż pracy jako prokurator, adwokat, radca prawny, albo być profesorem lub doktorem habilitowanym nauk prawnych; ich kadencja będzie wynosić cztery lata, kadencja pozostałych dwóch sędziów wyniesie dziewięć lat, zaś osób mianowanych przez Sejm cztery.