Szef polskiego rządu porównał także proces wyjścia Wielkiej Brytanii z UE do rozwodu, który - jak mówił - można przeprowadzić "w sposób cywilizowany".

Pytany o ostateczną datę wyjścia Wielkiej Brytanii z UE odpowiedział, że powinien to być termin na tyle długi, żeby doszło do kompromisu w Wielkiej Brytanii i do ratyfikowania umowy. - Jednocześnie uważam, że jeśli ten termin będzie dłuższy i będzie wykraczał poza 30 czerwca, to oczywiście Wielka Brytania będzie zobowiązana traktatowo i politycznie do przeprowadzenia wyborów do PE - dodał Morawiecki.

Według Morawieckiego opcja przedłużenia brexitu o kolejnych kilka miesięcy jest cały czas możliwa. Ma to pozwolić na rozwiązanie "kryzysu ratyfikacyjnego w Wielkiej Brytanii".

Dziś ta opcja cały czas jest możliwa, opcja przedłużenia brexitu o kolejnych kilka miesięcy, o kolejny okres możliwie wystarczająco długi, który pozwoli na rozwiązanie kryzysu ratyfikacyjnego w Wielkiej Brytanii - powiedział dziennikarzom Morawiecki, wchodząc do budynku, w którym odbędzie się unijny szczyt.

Jak dodał, umowa o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE jest bardzo dobrą umową, która jest gwarancją dla polskich obywateli, którzy mieszkają na Wyspach Brytyjskich. "Także nasze relacje handlowe z Wielką Brytanią są w odpowiedni sposób ujęte w tej umowie wyjścia" - wskazał.