Grzegorz Raczak z PiS ma aż 34 nieusprawiedliwionych nieobecności na posiedzeniach Sejmu. Tylko w grudniu było ich aż 7.

Na kolejnych miejscach w rankingu największych nieobecnych w Sejmie w 2018 roku uplasowali się: Jacek Wilk (25) i Agnieszka Ścigaj (16).

W pierwszej piątce znaleźli się też: Lidia Gądek i Robert Winnicki (po 14) oraz Kornel Morawiecki (13).

Ponad pięć nieusprawiedliwionych nieobecności mają też (obowiązuje kolejność alfabetyczna): Piotr Apel (6), Magdalena Błeńska (6), Krzysztof Brejza (6), Michał Dworczyk (7), Małgorzata Gosiewska (7), Mariusz Orion Jędrysek (6), Antoni Macierewicz (6), Marek Sawicki (6), Joanna Schmidt (6), Jarosław Sellin (6), Paweł Skutecki (10), Beata Szydło (7) i Dominik Tarczyński (11).

Jak na tym tle wygląda prezes PiS? Jarosław Kaczyński ma 4 nieusprawiedliwione nieobecności na posiedzeniach Sejmu (trzy w grudniu i jedną w listopadzie).

Obowiązek usprawiedliwiania nieobecności posłów na posiedzeniach Sejmu i posiedzeniach komisji sejmowych wynika wprost z regulaminu Sejmu. "W razie niemożności wzięcia udziału w posiedzeniu Sejmu lub komisji, poseł w miarę możliwości zawiadamia przed terminem posiedzenia odpowiednio Marszałka Sejmu lub przewodniczącego komisji, a następnie jest obowiązany w ciągu 7 dni usprawiedliwić w formie pisemnej swoją nieobecność odpowiednio przed Marszałkiem Sejmu lub przewodniczącym komisji. Tryb składania usprawiedliwień określi Prezydium Sejmu", można w nim przeczytać.

Jeśli poseł nie usprawiedliwi swojej nieobecności, Marszałek Sejmu obniża mu uposażenie poselskie i dietę parlamentarną "o 1/30 za każdy dzień nieusprawiedliwionej nieobecności na posiedzeniu Sejmu lub za niewzięcie w danym dniu udziału w więcej niż 1/5 głosowań". W praktyce za każdą nieusprawiedliwioną nieobecność w Sejmie poseł traci nieco ponad 400 zł.

Uposażenie poselskie odpowiada wynosi obecnie 9892 zł 30 gr. brutto. Dieta parlamentarna obecnie to 2473 zł 08 gr.