Ostatni przedwyborczy sondaż dla Dziennika Gazety Prawnej, dziennik.pl i RMF FM pokazuje, że i w czołówce stawki, i w okolicy wyborczego progu wszystko jest możliwe.
PiS wprawdzie prowadzi, ale od poprzedniego badania różnica między nim a Koalicją Europejską zmniejszyła się o prawie połowę do nieco ponad 3 pkt proc.
Ostateczny wynik będzie zależał od mobilizacji elektoratów. Mówi nam o tym także w wywiadzie dla DGP wicepremier Beata Szydło: "Wygrywa ten, kto ma silne nerwy i nie da się sprowokować".
W ubiegły weekend widzieliśmy, że obóz rządzący i opozycja rzuciły na szale swoje atuty. W manifestacji zorganizowanej przez Koalicję Europejską wziął udział Donald Tusk i namawiał do głosowania na kandydatów tego ugrupowania. Z kolei PiS dorzucił kolejną obietnicę. To 500 zł miesięcznie dla osób niepełnosprawnych, które nie mogą pracować.
W reszcie stawki widać, że oprócz Wiosny Biedronia szanse na przekroczenie wyborczego progu mają także Kukiz’15 oraz Konfederacja, która z prawej strony zagraża PiS.
Kto zmobilizuje elektorat, wygra
„Mobilizacja” – to słowo klucz do wyniku wyborów. Sondaż IBRiS dla Dziennika Gazety Prawnej, dziennik.pl, RMF FM i rmf24.pl pokazuje, że zdecyduje ona zarówno o tym, kto tę elekcję wygra, jak i kto w ogóle będzie mógł liczyć na mandaty europosłów. By to zrobić, trzeba przekroczyć wyborczy próg, czyli zdobyć przynajmniej 5 proc. głosów. 52 proc. pytanych deklaruje udział w wyborach, choć tych zdecydowanych jest tylko 39 proc. – – twierdzi Bartłomiej Biskup, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Wyniki sondażu według wielkości miejsca zamieszkania wskazują, że na wsi PiS ma poparcie przekraczające 51 proc., podczas gdy KE – 29 proc. Im większy ośrodek, tym większe poparcie dla Koalicji i mniejsze dla PiS. By wygrać, obecna władza musi zmobilizować swój elektorat na prowincji, a to trudne. – – mówi jeden z polityków PiS. Stąd nieustanne apele czołowych przedstawicieli partii o udział w głosowaniu.
– – mówi Marcin Duma, prezes IBRiS. Problemów z mobilizacją elektoratu, może poza PSL, nie ma Koalicja Europejska, zwłaszcza w większych i największych miastach. Wyniki dwóch ugrupowań – Konfederacji i Wiosny Biedronia – zależą od ludzi młodych. To jednak elektorat, który jest kapryśny, jeśli chodzi o obecność przy wyborczych urnach.
W miniony weekend Donald Tusk już z otwartą przyłbicą namawiał do poparcia Koalicji Europejskiej i krytykował PiS. –– mówił przewodniczący Rady Europejskiej. Grzegorz Schetyna zapowiedział powołanie komisji ds. pedofilii w Kościele.
PiS do pakietu wyborczego dodał kolejne 500 zł miesięcznie – tym razem dla niepełnosprawnych. Choć, jak zastrzegał premier Mateusz Morawiecki, ta propozycja zakłada, że pieniądze na jej sfinansowanie mają pójść m.in. z podatku handlowego. PiS chciał w ten sposób uprzedzić manifestację niepełnosprawnych, która ma się odbyć 23 maja przed Pałacem Prezydenckim.
Na ostatniej prostej przed wyborami rywalizacja będzie się nasilać. – – uważa Bartłomiej Biskup.