Bejda po przedstawieniu na posiedzeniu Senatu informacji o działalności CBA w 2018 r. został zapytany o sprawę nagrań w warszawskich restauracjach i Marka Falenty - biznesmena skazanego ws. tzw afery podsłuchowej. Ani ja, ani minister Kamiński nie byliśmy inspiratorami działań pana Marka Falenty, jeśli chodzi o nagrywanie osób publicznych - powiedział.

Pytany czy Falenta był lub jest informatorem albo współpracownikiem CBA zaznaczył, że na tym forum nie może powiedzieć niczego na temat współpracowników Biura - ani byłych, ani obecnych. To wynika z przepisów ustawy - CBA chroni formy i metody pracy operacyjnej oraz źródła - powiedział.

Zaznaczył, że forum, na którym takiej informacji można by udzielić jest sejmowa komisja ds. służb specjalnych.

Bejda dodał, że może powiedzieć, iż "nie ma takiej sprawy, która jest prowadzona w przedmiocie łamania prawa przez funkcjonariuszy CBA przy współpracy z osobowymi źródłami informacji". Wyjaśnił, że takie postępowanie byłoby prowadzone w sytuacji podżegania do popełnienia przestępstwa. To są sprawy, które wyjaśnia biuro spraw wewnętrznych, ale też może zadziałać prokuratura z własnej inicjatywy. Takich spraw nie ma - powiedział szef CBA.

Zapewnił, że o sprawie - jak wszyscy - dowiedział się z mediów. Zaznaczył, że nie chce mówić o plotkach.

W Senacie Bejda mówił nie tylko o działaniach w 2018 r., ale o trwających pracach. Powiedział m.in, że Biuro bierze udział w pracach nad systemem informatycznym Poltax2, który będzie scalał wszystkie deklaracje podatkowe w kraju. Do tej pory dostęp był jedynie z poziomu naczelników urzędów skarbowych.

Mówił też, że służba kończy prace nad informatycznym połączniem ok. 20 różnych rejestrów - np. Krajowego Rejestru Sądowego, Krajowego Rejestru Karnego, rejestru ksiąg wieczystych i danych ZUS. Nowy system będzie dawał możliwie pełną informację potrzebną CBA, pozwoli na ich przetwarzanie i ich łatwiejsze wykorzystanie - m.in. rozpisanie na grafy powiązań.

To nowoczesne narzędzie, które po pełnym uruchomieniu przyczyni się do wzrostu naszej efektywności - mówił senatorom Bejda.

Wśród wielu aktywności Biura wymienił kontrole oświadczeń majątkowych, które systemowo dotyczą parlamentarzystów i członków rządu, a w części pozostałych złożonych oświadczeń. Podał, że obecnie w sposób systemowy rozpoczęło się sprawdzanie prezydentów dużych miast.

Poinformował, że trwają prace nad ustawowym ujednoliceniem systemu składania oświadczeń na wszystkich szczeblach i wprowadzeniem ich elektronicznej wersji.

Bejda podał, że w ramach działań osłonowych CBA działa m.in. przy sprawie połączenia PKN Orlen i Lotosu, czy przy projekcie Baltic Pipe.

W informacji wyliczył, że CBA zatrzymało w 2018 r. 721 osób podejrzewanych o dokonanie przestępstw korupcyjnych, zarejestrowano 470 spraw operacyjnych - wszczęto ich 185 a 154 zakończono. Prowadzono 37 śledztw dotyczących wyłudzeń skarbowych i 36 śledztw dotyczących wyłudzeń środków unijnych.

Szef CBA podał, że agenci Biura doprowadzili w 2018 r. do ujawnienia blisko 1,6 mld zł szkód w mieniu Skarbu Państwa, zabezpieczono 448 mln zł mienia na poczet potencjalnych kar.

CBA - powiedział Bejda - uzyskało w Warszawie nową siedzibę od resortu cyfryzacji przy ul. Krzywickiego. Apelował o środki na jej remont. Szef CBA poinformował też, że budżet, którym dysponowało Biuro w 2018 r., to 228,8 mln zł i dodatkowe 31,3 mln z rezerwy celowej.

Senat jedynie wysłuchuje sprawozdania szefa CBA; nie przeprowadza głosowania ws. jego przyjęcia.