Były ksiądz, redaktor naczelny portalu wPrawo.pl o silnie nacjonalistycznych poglądach, miał pojawić się na otwartym spotkaniu z szefem PSL.

Reklama

OMZRiK poinformował o sprawie na swoim profilu na Facebooku. Kosiniak-Kamysz rozmawiał z Międlarem o nastawieniu partii do nacjonalizmu, a także do osób LGBT.

Ośrodek w swoim wpisie potępia zachowanie szefa PSL: Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się z rasistą i homofobem Jackiem Międlarem. Gdyby lider PSL "zapomniał" z kim rozmawia to przypominamy mu tylko kilka przykładów publicznego nawoływania do nienawiści byłego księdza - nacjonalisty - czytamy.

Ośrodek zwraca uwagę na to, że służby wielu krajów europejskich uważają Międlara za przywódcę prawicowych bojówek.

Dodatkowo OMZRiK zauważa, że za plecami Władysława Kosiniaka-Kamysza stał mężczyzna z rasistowskim symbolem supremacji białej rasy.

Rzecznik prasowy PSL Jakub Stefaniak odpiera zarzuty pisząc na swoim koncie na Twitterze, że Kosiniak-Kamysz nie rozpoznał Międlara: Dementuję! Nie spotkał się z Miedlarem tylko Miedlar dostał się na spotkanie z wyborcami, wykorzystał moment konferencji prasowej i nagrał rozmowę podając się za dziennikarza . WKK po całym dniu spotkań go nie rozpoznał. Odcinamy się od działalności tego człowieka!

W obronie szefa PSL stanął też Prezes Forum Młodych Ludowców Miłosz Motyka pisząc, że: To było spotkanie otwarte, na które każdy może przyjść, także takie osoby. Międlar nie został rozpoznany, podszedł, zadał pytania. Sam go nie rozpoznałem. Gdyby został rozpoznany, żadnej rozmowy by nie było. Nigdy nie było i nie będzie akceptacji dla jego poglądów.

Reklama

OMZRiK opublikował również dowód na to, że nie tylko lider PSL spotkał się z Międlarem. Kolejnym szefem partii rozmawiającym z byłym księdzem miał być Paweł Kukiz.