Dziennikarka Radia ZET próbowała przekonać jedynkę łódzkiej listy KO, Tomasza Zimocha, by ten wyliczył jej "szóstkę Schetyny". Oczywiście, to są sprawy związane z prawem, z wymiarem sprawiedliwości, załatwianiem tego, co było do tej pory - powiedział. Potem zaczął wyliczać punkty swojego własnego programu - mówił m.in o "politycznym fair play" czyli szacunku dla przeciwników politycznych.

Przyciskany przez prowadząca program, by jednak wymienił najważniejsze punkty programu PO, odparł: Ale ja nie jestem od tego, żeby punkt po punkcie znać i cytować... A dlaczego nie? Przecież jest pan numerem jeden w Łodzi! Jest pan lokomotywą listy, więc ja chyba mam prawo i słuchacze też mają prawo i o to pytają właśnie, żeby pan dokładnie powiedział, co jest w tym sześciopaku, punkt po punkcie - usłyszał w odpowiedzi. Zimoch stwierdził wtedy, że przecież to nie ma znaczenia, jaka jest kolejność tej szóstki Schetyny. Ważne - jak stwierdził - by ten program po prostu realizować.

"Jedynka" KO w Łodzi nie jest pierwszym politykiem opozycji, który ma problem z wyliczeniem podstaw programu. Kłopoty miał też w RMF FM Paweł Poncyliusz. Kandydat, startujący z pierwszego miejsca na liście w Rzeszowie, po wymienieniu trzech punktów powiedział dalej nie pamiętam w tej chwili. Także Grzegorz Schetyna w Radiu ZET nie znał na pamięć "szóstki Schetyny" i pozmieniał kolejność punktów.

Politycy PiS skrytykowali bowiem Schetynę po czwartkowym wywiadzie Schetyna dla Radia Zet. Lider PO został poproszony o przypomnienie, jakie propozycje i obietnice znajdują się w tzw. "szóstce" Schetyny. Schetyna pytany o pierwszy mówił, że to akt odnowy demokracji, czyli systemie, który "ma spowodować powrót do państwa prawa". Jako drugi punkt wymienił służbę zdrowia. Dalej lider PO mówił, że trzeci punkt to "na pewno jest smog, zmiany klimatyczne, wszystko co jest związane ze środowiskiem, z czystą energią". Pytany o czwarty punkt powiedział, że to jest na pewno szkoła, która musi być dobrze zorganizowana, to są kwestie podwyżki dla nauczycieli.

Lider PO pytany o piąty punkt powiedział: w piątym punkcie powiedziałbym o tym wszystkim co, o służbie zdrowia bym jeszcze (powiedział). Na uwagę, że służba zdrowia była już w poprzednim puncie, podkreślił, że powiedziałby w piątym punkcie o onkologii, ponieważ dzisiaj rak jest największym mordercą i największym zagrożeniem. W szóstym punkcie lider PO powiedział o samorządzie i o finansach, czyli mocnym postawieniu na podparcie finansowe samorządów.

Patryk Jaki ocenił jednak, że Schetyna nie zna swoich propozycji. "Schetyna nie zna +6 Schetyny+, potem kolejni liderzy list POKO też nie znają tych 6 najważniejszych tez swojego programu. Władza jako cel sam w sobie. Prywatyzacja i oligarchizacja Polski" - napisał na Twitterze europoseł PiS. Do wpisu Jaki dołączył krótki fragment rozmowy ze Schetyną w Radiu Zet. Ten sam fragment i równie krytyczne wypowiedzi nt. lider PO zamieścili na Twitterze inni politycy PiS m.in. Dominik Tarczyński oraz wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

Schetynę skrytykowały także lokalne struktury PiS. "Grzegorz Schetyna w Gosc_RadiaZET przedstawia "Sześciopak Schetyny". Miesiąc do wyborów, a przewodniczący partii nie zna swojego programu. Wiecie państwo dlaczego tak jest? Bo to tylko Puste Obietnice, bez pokrycia, wymyślone na czas kampanii. Nie dajcie się oszukać KO!!!" - napisało opolskie PiS na Twitterze.

Łódzkie PiS skomentowało: "Hej #KoalicjaObciachu - czy do 13 października G. Schetyna zdąży nauczyć się swojej szóstki (to tylko... 6 punktów... ). Bo to WSTYD i OBCIACH nie znać własnego programu". Pomorski PiS również napisało, że "Grzegorz Schetyna nie zna szóstki Schetyny". "Podpowiadamy 3 punkt to +europejska służba zdrowia+ a 5 punkt to +przyjazna szkoła+ Co za kompromitacja. szok‼