Liderka listy KW SLD w okręgu gliwickim, była wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka podkreśliła w poniedziałek na konferencji prasowej, iż lewica ma pełną świadomość tego, że ład konstytucyjny nie przetrwałby kolejnych lat rządów PiS. - Dlatego od dziś do końca kadencji będziemy informować opinię publiczną o tym zagrożeniu - oświadczyła.

Według niej, partia rządząca "łamie konstytucję, obchodzi ją, nagina do swoich politycznych celów przejęcia państwa, nie szanuje konstytucji i ją lekceważy". - Można powiedzieć obrazowo, że kolejne łamane przez PiS artykuły Konstytucji sypią się jak trociny z kultowego <Misia> Stanisława Barei - podkreśliła Nowicka.

Dodała, że lewica chce dobrego planu na odbudowę praworządności w Polsce. - Nasz kalendarz przywrócenia państwa prawa obliczony jest na lata - wskazywała.

Jedna z liderek lewicy, "dwójka" na liście w Kielcach, Paulina Piechna-Więckiewicz (Wiosna) powiedziała, że na pierwszym posiedzeniu nowej kadencji Sejm wybierze członków Trybunału Stanu. - Lewica będzie rekomendować osoby, które zagwarantują postawienie przed Trybunałem Stanu, zagwarantują sprawiedliwe osądzenie winnych przed Trybunałem Stanu. Chcemy skończyć z bezkarnością polityków - zaznaczyła Piechna-Więckiewicz.

Dodała, że kolejnym krokiem do przywrócenia praworządności będzie naprawa sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym. - Na drugim posiedzeniu (nowej kadencji) Sejmu chcemy zmienić art. 6 ustęp 5 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym i chcemy tym samym wprowadzić możliwość złożenia przez wybranych w 2015 roku sędziów ślubowania przed marszałkiem Sejmu - podkreśliła.

Dodała, że pod koniec 2019 r. zbliża się koniec kadencji trzech sędziów TK, w których miejsce, weszliby odpowiednio sędziowie: Roman Hauser, Krzysztof Ślebzak i Andrzej Jakubecki.

Piechna-Więckiewicza podkreśliła też, że w grudniu 2019 r. Lewica ma zamiar złożyć wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu czterech osób: premiera Mateusza Morawieckiego, szefa MS Zbigniewa Ziobro, byłą premier Beatę Szydło oraz europosłankę Beatę Kempę. - Lewica chce skończyć z bezkarnością polityków i nie ma żadnych wątpliwości w tym temacie - dodała.

Jak powiedziała, Lewica planuje też w styczniu 2020 r. zmienić tryb wyboru członków KRS. - Członkowie KRS będą wybierani przez sędziów spośród sędziów w następujących grupach i proporcjach: 6 sędziów sądów rejonowych, 3 sędziów sądów okręgowych, 2 sędziów sądów apelacyjnych, 2 sędziów sądów administracyjnych i po 1 sędzi z sądu wojskowego oraz 1 sędzia reprezentujący Sąd Najwyższy - wyjaśniła Piechna-Więckiewicz.

Kolejnym punktem - o którym mówiła - było powołanie w styczniu 2020 r. urzędu prokuratora generalnego, rozdzielonego z funkcją ministra sprawiedliwości. - Prokurator generalny będzie wybierany w transparentnym konkursie - zadeklarowała Piechna-Więckiewicz.

Rzeczniczka SLD Anna Maria Żukowska powiedziała, że kolejną rzeczą, którą trzeba wprowadzić - aby przywrócić rządy prawa w Polsce - jest zlikwidowanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. - Izba Dyscyplinarna została powołana po to, żeby dyscyplinować sędziów, którzy nie chcą się podporządkować, którzy nie chcą wydawać wyroków zgodnie z dyrektywą, która płynie od partii rządzącej - podkreśliła. W jej ocenie, Izba została powołana "tylko i wyłącznie po to, żeby sędziów - którzy są nieprawomyślni - zdyscyplinować i żeby, ci sędziowie mieli się czego bać".

Jak zaznaczyła rzeczniczka SLD, następnym krokiem, dotyczącym wymiaru sprawiedliwości, będzie zmiana ustroju prokuratury. - W tej chwili prokuratura kieruje się hierarchicznym zarządzaniem. W ten sposób można wpływać na decyzje każdego prokuratora w kraju. W ten sposób minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro może zadzwonić do każdego prokuratora w kraju i powiedzieć mu tak naprawdę, jak ma przeprowadzać czynności przygotowawcze, czynności śledcze, czy dochodzeniowe - wskazywała Żukowska.

- My się temu sprzeciwiamy, nie może być ręcznego sterowania prokuraturą - oświadczyła.