Suski, nawiązując do kwestii postępowania CBA ws. oświadczeń majątkowych szefa NIK Mariana Banasia, napisał we wtorek na Twitterze: "Odnośnie Mariana Banasia powiem tyle: nie mam pełnego zaufania do służb; ani wtedy, ani dzisiaj. Dlatego że tam jest jeszcze mnóstwo ludzi z poprzedniej ekipy".

Podczas rozmowy w Polsat News na uwagę, że te słowa mogą oznaczać wotum nieufności wobec ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, szef KPRM odparł, że tak tego nie interpretuje. To prywatna opinia pana ministra Marka Suskiego - dodał. Na pytanie, czy się z nią zgadza, Dworczyk zaprzeczył. Ja się nie zgadzam z tą opinią - zaznaczył.

Mam zaufanie do służb - zapewnił Dworczyk. Natomiast zgadzanie się bądź niezgadzanie z opinią mojego kolegi z rządu, to jest pewna różnica zdań, która w demokracji jest czymś absolutnie naturalnym - dodał. Według Dworczyka być może Suski "użył skrótu myślowego i należy go zapytać, co się kryje pod tymi słowami".

W ocenie szefa KPRM służby działają na rzecz ochrony państwa i na rzecz ochrony wszystkich obywateli. W sposób naturalny również zajmują się sprawami związanymi z politykami i ochroną spraw państwowych, w tym sprawami związanymi z prezesem NIK - dodał.

Dworczyk zastrzegł, że w sprawie Banasia nie chce "uprawiać" spekulacji. Od tego właśnie są służby, żeby wyjaśniały wszelkie wątpliwości w tej przestrzeni. Nie znam też wszystkich faktów związanych ze sprawą, o której rozmawiamy, w związku z tym uważam, że jako polityk, jako szef KPRM, nie powinienem tego rodzaju spekulacji prowadzić - podkreślił.

Według Dworczyka obecnie jest sytuacja, kiedy istnieją pewne wątpliwości, a do czasu ich wyjaśnienia szef NIK podjął decyzję, że udaje się na urlop. Porównajmy to z sytuacją z lat ubiegłych, kiedy szef NIK (Krzysztof Kwiatkowski - PAP) miał przedstawione przez prokuraturę zarzuty, no i nie widział żadnej potrzeby zmieniania czegokolwiek w swoim funkcjonowaniu jako prezes NIK - wskazał.

Dodał, że "koledzy" Kwiatkowskiego z PO "też nie widzieli w tym większego problemu". W jego ocenie to hipokryzja, kiedy "te same osoby rozdzierają szaty" i w sprawie Banasia, który nie ma postawionych zarzutów i udaje się na urlop do czasu wyjaśnienia sprawy, widzą "jakąś niedobrą sytuację".

Pytany, czy zgodnie z postulatem PO-KO szef KAS powinien skontrolować sprawy podatków, jakie Banaś płacił z tytułu wynajmowania kamienicy, Dworczyk powiedział, że znając Banasia jako "niezmordowanego człowieka walczącego o uszczelnienie systemu podatkowego", jest przekonany, że on sam będzie chciał "wszystkie wątpliwości wokół tej sprawy rozwiać".

Dopytywany, kto będzie zastępował Banasia, Dworczyk przyznał, że nie ma takiej wiedzy.

W poniedziałek Banaś oświadczył, że w związku z wyjaśnianiem sprawy jego oświadczenia majątkowego przez CBA i doniesieniach "Superwizjera" TVN nt. działalności prowadzonej w należącej do niego kamienicy, wystąpi z wnioskiem do marszałek Sejmu o bezpłatny urlop do czasu dogłębnego wyjaśnienia sprawy. W oświadczeniu zamieszczonym we wtorek na stronie NIK Banaś podał, że od piątku 27 września do czasu zakończenia kontroli jego oświadczeń majątkowych prowadzonej przez CBA, uda się na urlop bezpłatny. Prezes NIK poinformował o tym marszałek Sejmu Elżbietę Witek.