Sasin podziękował w radiowej Jedynce wszystkim wyborcom, którzy poszli na wybory. - powiedział.
Pytany, w jakim stopniu jest zadowolony z wyniku wyborów parlamentarnych, odpowiedział, że jest "zdecydowanie" z nich zadowolony.
- podkreślił.
Na uwagę, że łyżką dziegciu w tej beczce miodu są wyniki wyborów do Senatu, gdzie PiS nie zdobył większości, Sasin odparł, że można się było tego spodziewać. zauważył.
Według niego "jest i tak nieźle, bo jest praktycznie remis w wyborach senackich". - ocenił.
Odnosząc się do uwagi, że w jednej z komercyjnej stacji telewizyjnych padło stwierdzenie, że Senat "zatrzyma ustawowe Pendolino", wicepremier zapewnił: na pewno nie zatrzyma nas w realizacji naszego programu.
- zapewnił. Na uwagę, że ustawy mogą teraz być dłużej rozpatrywane w Senacie, Sasin odparł: to powoduje, że musimy się zabrać za robotę, nie mam czasu do stracenia.
Przyznał, że nie zakłada tego, że Senat będzie służył tyko do tego, żeby blokować wszystkie dobre rozwiązania, które będą uchwalane, a także, że liczy na "opamiętanie" totalnej opozycji.
- powiedział.
Pytany o poniedziałkowe narady PiS przy Nowogrodzkiej oraz czy premierem pozostanie Mateusz Morawiecki, Sasin potwierdził. - podkreślił.
Przyznał, że w części środowisk opozycyjnych i mediów je wspierających, jest nadzieja, że w tym obozie dojdzie po wyborach do sporów.
- mówił.
Na uwagę, że przed wyborami padały zapowiedzi, że czeka nas nie tylko zwykła rekonstrukcja rządu, ale też przebudowa samego rządu, Sasin zwrócił uwagę, że jest to zapisane w programie wyborczym PiS i nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem.
e - powiedział.
Przyznał, że już wcześniej, także jako szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, widział w rządzie "potrzebę pewnego doprecyzowania kompetencji".
- zapowiedział.
Wicepremier zapewnił, że "nie należy się na pewno spodziewać jakiejś rewolucji, jeśli chodzi o konstrukcję rządu, i również tę konstrukcję kadrową". - dodał.
Pytany, czy w nowym rządzie Zbigniew Ziobro może być wicepremierem, Sasin odarł, że to nie należy do jego kompetencji. "Co bym tutaj nie powiedział, to na pewno bym przekroczył swoje kompetencje. To są pytania po pierwsze do premiera, po drugie do szefostwa naszego, czy do prezesa Prawa i Sprawiedliwości, czy do ścisłego kierownictwa partii, bo to jest zaplecze polityczne, i w oczywisty sposób to będzie jakaś wspólna decyzja i premiera, i zaplecza politycznego, i prezesa Jarosława Kaczyńskiego" - przekonywał.
Według Sasina, jest za wcześnie, żeby mówić o personalnych, o konkretnych stanowiskach. - podkreślił wicepremier.
Sasin: Nie ma żadnych wątpliwości, że kandydatem PiS w wyborach prezydenckich będzie Andrzej Duda
Pytany we wtorek w TVP1 o to, czy ze strony PiS kandydatem w wyborach prezydenckich będzie obecnie urzędujący Andrzej Duda, Sasin odparł, że nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
- zaznaczył polityk.
Sasin podkreślił przy tym, że nie sądzi, by opozycja wystawiła w tych wyborach jednego kandydata. - dodał. Dopytywany, czy Małgorzata Kidawa-Błońska byłabym trudnym przeciwnikiem, Sasin odparł:
Jak poinformowała PKW, w niedzielnych wyborach do Sejmu PiS uzyskał 43,59 proc. i 235 mandatów, Koalicja Obywatelska - 27,40 proc. i 134 mandaty, SLD - 12,56 proc. i 49 mandatów, PSL - 8,55 proc. i 30 mandatów, a Konfederacja - 6,81 proc. i 11 mandatów. 1 mandat przypadł Mniejszości Niemieckiej. W wyborach do Senatu kandydaci popierani przez opozycję zdobyli większość - 51 mandatów.