Posłanka była pytana przez Gazeta.pl, czy "kłuje ją w oczy krzyż w Sejmie".
- – powiedziała.
Odnosząc się do pytania, czy skoro jest, to powinien zostać, czy być zdjęty, Biejat odparła, że powinno się go zdjąć.
- – stwierdziła.
Dodała jednocześnie, że na razie Lewica nie planuje projektu w sprawie symboli religijnych w miejscach publicznych.
Biejat: Szefowanie komisji rodziny przypadło Lewicy w toku międzyklubowych negocjacji
Odnosząc się do kontrowersji związanych z jej szefowaniem komisji rodziny, Biejat stwierdziła w rozmowie z Gazeta.pl, że "ma głębokie przekonanie, że ta kwestia nie dotyczy jej personalnie". - – wskazała.
- – dodała, pytana o to, "kto decydował ze strony PiS".
Biejat wskazała, że "jest typową przedstawicielką lewicy, jeśli chodzi o poglądy (…) i nie jest niczym zaskakującym, że ma liberalne poglądy". - – powiedziała.
Odnosząc się do stwierdzenia, że "jest jak płachta na byka dla wyborców Prawa i Sprawiedliwości", Biejat stwierdziła, że "pytanie jest, jak bardzo". - – oceniła.
Dodała, że wiele badań pokazuje, że Polacy głosują na PiS głównie z przyczyn socjalnych. -– wskazała. Jej zdaniem sprawy światopoglądowe mogą być dla dużej masy elektoratu drugorzędne.
- – dodała.
Kandydaturę Biejat na szefową komisji poparło 25 posłów, przeciw było trzech, czterech wstrzymało się od głosu. Solidarna Polska złożyła do klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości i współkoalicjantów wniosek o odwołanie z funkcji przewodniczącej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny posłanki Lewicy Magdaleny Biejat. W uzasadnieniu podano, że Solidarna Polska nie zgadza się, aby "ideologie, eksperymenty społecznej inżynierii, uderzały w podstawy naszej cywilizacji, tradycji i tożsamości".
Müller: Krzyż w Sejmie pozostanie
Rzecznik rządu Piotr Müller podczas rozmowy w TVP był pytany, czy z sali sejmowej zniknie krzyż. Stwierdził, że absolutnie do takiej sytuacji nie dojdzie.
- - oświadczył Müller.