- powiedział metropolita w środę w Polsat News, pytany o pomysł Lewicy dotyczący usunięcia krzyża z sali plenarnej Sejmu. Według Nycza wywoływanie nowego sporu, kłótni o wiszący w Sejmie krzyż, byłoby niestosowne i niebezpieczne dla tego, co się w Sejmie powinno dziać. - dodał.
Metropolita, zwracając się do osób, które chciałyby usunięcia krzyża, wskazał, że powinni go przyjąć nie jako znak religijny, tylko wyraz pewnego kulturowego wymiaru katolicyzmu, z którego wszyscy wyrastamy. wskazał. Zdaniem Nycza w ramach państwa światopoglądowo bezstronnego są też takie miejsca, gdzie robi się wyjątki i krzyże się pojawiają, jak chociażby przy drogach.- zaapelował.
Kardynał pytany o inne postulaty Lewicy jak np. wprowadzenie związków partnerskich, czy małżeństw homoseksualnych i czy Kościół - jako instytucja - zmieni podejście w tej sprawie, Nycz nie pozostawił wątpliwości. Przywołując papieża słowa Benedykta XVI przypomniał, że są "wartości nienegocjowalne". Dodał, że nauka kościoła jasno definiuje, czym jest np. małżeństwo - jako związek kobiety i mężczyzny.- zaznaczył kardynał.
Jak wskazywali niedawno w rozmowach z PAP politycy klubu Lewicy, są oni przeciw umieszczaniu symboli religijnych - w tym krzyży - w Sejmie, ale - jak deklarowali - nie będą walczyć, aby je stamtąd usuwano. Posłanka Lewicy Joanna Senyszyn ma jednak namawiać pozostałych posłów, aby złożyli pismo ws. usunięcia krzyża do marszałek Sejmu. Wiceszef klubu Lewicy Krzysztof Śmiszek mówił PAP, że decyzja o tym, że jego formacja chciałaby usunięcia krzyży z Sejmu jest wywołana sztucznie. - powiedział.
Zaznaczył, że Lewica uważa, że Sejm powinien być przestrzenią neutralną. - deklarował.Z kolei, rzeczniczka klubu Lewicy Anna Maria Żukowska w rozmowie z PAP podkreśliła, że w Sejmie nie powinno być żadnych symboli religijnych. - powiedziała. - podkreśliła.
Krzyż w sali planarnej Sejmu został powieszony w nocy z 19 na 20 października 1997 przez posłów klubu Akcji Wyborczej Solidarność. Od momentu kiedy zawisł, budzi on co jakiś czas polityczne emocje. Przeciwnicy jego powieszenia podkreślali, że zrobiono to samowolnie i bez konsultacji z innymi klubami w Sejmie. Krzyż z sali posiedzeń próbowali usunąć politycy Sojuszu Lewicy Demokratycznej i ugrupowania Janusza Palikota.