- - mówi o Kaczyńskim politolog UW w rozmowie z Beatą Lubecką w Radiu ZET. Z kolei jako największego przegranego roku dr Pietrzyk-Zieniewicz wskazuje opozycję. - - tłumaczy.
Zdaniem politolog, Kaczyński jest największym wygranym roku, ale "sądził, że zapracował na więcej. I zresztą (politycy PiS) mieli prawo tak przewidywać, że będzie trochę lepiej. Ale wybory wyszły tak, jak wyszły". - - zauważa dr Pietrzyk-Zieniewicz Politolog i zwraca uwagę, że transfery w Senacie wciąż nie są wykluczone. -- mówi.
- - wskazuje politolog.
- - kontynuuje dr Pietrzyk-Zieniewicz. Według niej, na Lewicy "był aż nadmiar, trzech tenorów, oj, jak się krzyczało, a dzisiaj nie bardzo jest komu przegrać te wybory, bo Zandbergowi nie bardzo się to opłaca. Jak przeanalizować, to nie byłaby jego elekcja, natomiast swoje zyskał. Ma sześć szabel w parlamencie, a wydawać by się mogło, że oni tam nie przelezą tej bariery przecież pięciu procent. Zjednoczyli się, dobrze, są i mogą głosić swoje tezy. No niekiedy to jest rzeczywiście taki socjalizm dość akademicki - bym go nazywała, bo teoretycznie to wszystko ładnie, tylko że ludzie nie są teoretyczni i akademiccy, tylko tak żyją naprawdę".
Jeszcze ostrzej politolog ocenia Roberta Biedronia, którego nazywa "wydmuszką". - - wskazuje dr Pietrzyk–Zieniewicz.
Politolog uważa również, że nikt nie jest w stanie zagrozić Andrzejowi Dudzie w walce o reelekcję. - - mówi dr Pietrzyk–Zieniewicz.
Jednak jej zdaniem zagrożeniem dla Dudy nie może być nawet Kosiniak–Kamysz, "bo jego partia dopiero się odradza". - - podsumowuje politolog.