- - mówił na konferencji prasowej w Białymstoku Biedroń.
Dodał, że szczególnie w regionach przygranicznych takich jak Podlaskie ważne jest, by taką współpracę zacieśniać na forum samorządów, społeczności lokalnych, lokalnych władz w: kulturze, sferze społecznej, gospodarczej. Ocenił, że mimo różnych zastrzeżeń do władz na Białorusi, "nie musimy karać złą polityką wschodnią mieszkańców Białorusi".
- - mówił Biedroń, który jest przewodniczącym delegacji Parlamentu Europejskiego ds. Białorusi. Apelował do innych kandydatów o działanie na rzecz porozumienia i na wschodzie, i na zachodzie.
W południe w Hajnówce (Podlaskie) Robert Biedroń wziął udział w społecznych uroczystościach ku czci ofiar pacyfikacji kilku białoruskich wsi w rejonie Bielska Podlaskiego, których w 1946 r. dokonał oddział podziemia niepodległościowego pod dowództwem Romualda Rajsa "Burego". Ta społeczna uroczystość jest od trzech lat odpowiedzią na marsz, organizowany z Hajnówce przez środowiska narodowe, który upamiętnia m.in. właśnie Rajsa "Burego". W niedzielę taki marsz odbył się po raz piąty.
- - mówił Biedroń w Hajnówce.
Powiedział też, że tragedia sprzed 74 lat jest wykorzystywana przez niektórych do tego, by dzielić. - - mówił Biedroń. Powiedział też, że jeśli zostanie prezydentem, jako głowa państwa odda cześć ofiarom pacyfikacji z 1946 roku.
W Białymstoku Biedroń dodał - odnosząc się do hajnowskiego marszu - że ważne jest, by za każdym razem kiedy jest to możliwe, próbować budować wspólnotę.
- - mówił dziennikarzom Biedroń. - - dodał.
Roberta Biedronia poparła w niedzielę przewodnicząca Inicjatywy dla Białegostoku Katarzyna Sztop-Rutkowska, bo - jak mówiła - jest on "gwarantem budowania mostów" na rzecz porozumienia, a Polsce potrzebny jest "otwarty" prezydent, świadomy różnic w społeczeństwie i tego, że można ze sobą rozmawiać.
W Białymstoku otwarto w niedzielę 518. w Polsce komitet Roberta Biedronia.