Gowin mówił w piątek w Polsat News o przedstawionym przez Porozumienie projekcie zmian w konstytucji. Projekt zakłada jednorazową siedmioletnią kadencję urzędującego prezydenta RP i odstąpienie od zasady możliwości ponownego ubiegania się o wybór na urząd prezydenta.

Reklama

To jest taki czas, kiedy trzeba przestać myśleć o gierkach politycznych, to jest czas, kiedy decydujemy o życiu i śmierci. Stąd wzięła się decyzja Porozumienia, by przedstawić projekt zmian konstytucji - mówił.

Na uwagę, że propozycja ta nie ma szans na powodzenie, ponieważ nie zyskała poparcia polityków opozycji, Gowin pytał, jaką alternatywę przedstawia opozycja. Opozycja mówi o wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego, ale to nie leży w możliwościach decyzyjnych opozycji. Tymczasem PiS stanu klęski żywiołowej, ani stanu wyjątkowego nie chce wprowadzić, a zatem jedyny sposób na to, aby przesunąć termin wyborów w taki sposób, na który opozycja ma wpływ, to zmiana konstytucji - podkreślił wicepremier, apelując o przemyślenie tej propozycji.

Gowin poinformował też o rozpoczęciu konsultacji ws. projektu zmian w konstytucji z liderami opozycji. Pierwsze spotkanie - przekazał Gowin - odbędzie się jeszcze w piątek wieczorem z marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim.

Zdaniem Gowina, przedstawiony przez niego projekt jest trudny dla wszystkich. Trudny dla pana prezydenta Andrzeja Dudy, bo oznacza, że nie mógłby startować na drugą kadencję, trudny dla PiS; liderzy Prawa i Sprawiedliwości dopiero po namyśle zdecydowali się ten projekt poprzeć. Jest trudny także dla partii opozycyjnych. Natomiast to jest projekt dobry dla milionów Polaków - zapewnił polityk.

Cały czas apeluję do liderów opozycji, aby przemyśleli swoje stanowisko. Dzisiaj rozpoczynam z nimi konsultacje. Liczę na to, że ten projekt uzyska konstytucyjną większość - dodał Gowin.

Sprawą pierwszorzędną jest ochrona życia Polaków. Sprawą drugorzędną jest odmrożenie polskiej gospodarki – dodał.

Jarosław Gowin był pytany o wybory prezydenckie.

Nie jest w mojej gestii przełożenie wyborów. Dzisiaj bezpieczny termin wyborów to jest okres 2 lat – powiedział lider Porozumienia w TVN24.

Powinniśmy być przygotowani na głosowanie w czasach zarazy – dodał.

Termin wyborów jest w rękach opozycji – mówił Gowin w TVN24.

Szef Porozumienia był pytany czy jest gotowy do odejścia z rządu jeśli wybory prezydenckie odbędą się 10 maja.

To byłoby nieodpowiedzialne, żebym za pomocą telewizji ogłosił kryzys rządowy – odpowiedział w TVN24 wicepremier.