Jak podkreśliło ministerstwo funduszy, nowy wiceminister przejmie obowiązki Kamila Bortniczuka, który we wtorek podał się do dymisji.
Żalek ma 47 lat, jest prawnikiem. W latach 1998–2006 zasiadał w radzie miejskiej Białegostoku. W latach 2006-2007 był radnym sejmiku podlaskiego. W latach 2007-2011 był posłem Platformy Obywatelskiej. Również w 2011 r. wszedł do Sejmu z list Platformy. We wrześniu 2013 r. odszedł z PO. W wyborach 2015 i 2019 wybierany z list PiS.
Podczas wtorkowej wspólnej konferencji prasowej z Bortniczukiem, były wicepremier Jarosław Gowin raz jeszcze podkreślił, że wybory prezydenckie nie mogą odbyć się 10 maja. - podkreślił szef Porozumienia.
Przypomniał, że jego ugrupowanie złożyło propozycję przesunięcia wyborów prezydenckich o rok, czego nie zaakceptowało PiS (koalicjant Porozumienia w Zjednoczonej Prawicy). Inną propozycję - zmiany konstytucji i przesunięcia wyborów o dwa lata - poparło PiS, ale przeciwna jest temu opozycja. - poinformował Gowin. Dodał, że do rozmów z opozycją upoważnił jednego z posłów Porozumienia Kamila Bortniczuka.
Zdaniem Bortniczuka obecnie jest kwestia tego czy 10 maja Polacy będą zmuszeni pójść do wyborów prezydenckich, czy ten termin będzie przełożony w zgodzie z prawem i wolą Sejmu. - powiedział poseł.
Dodał, że Gowin jako wicepremier nie mógł być do końca wiarygodny w prowadzeniu rozmów politycznych z posłami, "skoro Rada Ministrów miała alternatywne rozwiązania". - poinformował polityk Porozumienia.
Bortniczuk zapowiedział, że przez najbliższe dni wraz z Gowinem skupią się nad tym, aby przekonać polityków opozycji, aby skorzystali z uprawnienia przesunięcia terminu wyborów o dwa lata. powiedział.
Lider Porozumienia Jarosław Gowin zaznaczył, że "był pierwszym polskim politykiem, który zapowiedział potrzebę przygotowania drugiej fazy, drugiego etapu walki z koronawirusem".- podkreślił.
- poinformował Gowin.
Projekt Porozumienia zmian w konstytucji zakłada jednorazową siedmioletnią kadencję urzędującego prezydenta RP i odstąpienie od zasady możliwości ponownego ubiegania się o wybór na urząd prezydenta.
W poniedziałek Sejm uchwalił ustawę autorstwa PiS przewidującą, że wybory prezydenckie w br. zostaną przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Przepisy stanowią też, że w stanie epidemii, marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego wcześniej w postanowieniu; nowa data musi odpowiadać terminom przeprowadzenia wyborów prezydenckich określonym w konstytucji.