Zabawną historię opisał na swoim blogu na Onet.pl sam Marek Siwiec. Przyznał, że sam zdecydował się przedstawić deputowanym nowego kolegę z Polski.

"Pan poseł jest kierowcą rajdowym, człowiekiem bardzo znanym w Polsce, w sobotę wygrał legendarny odcinek Rajdu Barbórka. Gratuluję serdecznie! Tutaj uprawiamy jednak inny rodzaj sportu, więc proszę się szybko przestawić, panie pośle" - mówił Siwiec.

Tyle że, jak sam utrzymuje, nie to usłyszeli deputowani, którzy korzystali z tłumaczenia na angielski. Hołowczyca przedstawiono w nim jako maszynistę, czyli railway driver, podczas gdy powinno być rajdowiec - rally driver.

Europosłowie trochę się zdziwili, dlaczego akurat maszynista jest w Polsce tak znany. Potem jednak sytuacja się wyjaśniła. A Hołowczyc będzie z pewnością jednym z najbardziej rozpoznawalnych deputowanych.