Dziennik Gazeta Prawana logo

"Zawinili radni PiS"

16 lutego 2008, 19:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydent Szczecina Piotr Krzystek skarży się do premiera na Centralne Biuro Antykorupcyjne, które zarzuciło jego urzędowi niegospodarność. Miejscy urzędnicy, w tym również obecny prezydent miasta, mieli wykupić za grosze atrakcyjne mieszkania. Wspiera go pełnomocnik rządu do spraw walki z korupcją, Julia Pitera, która winą za niegospodarność obciąża... radnych Prawa i Sprawiedliwości.

"To postępowanie robione w sposób nierzetelny" - stwierdził Krzystek. Jego zdaniem, CBA "w biegu" zmieniła zakres kontroli, gdy okazało się, że nie stwierdziła żadnych nieprawidłowości. Agenci mieli badać przekazanie sześciu lokali mieszkalnych z zasobów komunalnych dla osób pełniących funkcje publiczne w Szczecinie, a tymczasem - jak napisano w wystąpieniu pokontrolnym - badano prawidłowość oddania w najem, a następnie prywatyzacji, lokali komunalnych powyżej 80 metrów.

Na konferencji Krzystka pojawiła się pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją Julia Pitera. Ujęła się za prezydentem Szczecina, twierdząc, że wszystko działo się zgodnie z prawem choć, rzeczywiście, prawo to może rodzić wątpliwości.

"Budzi to mój sprzeciw, że ktoś uważany jest za lepszego, a inny za gorszego. Należałoby rozwiązać tę kwestię, w ten sposób, by mieszkania komunalne można było otrzymywać w najem jedynie na czas sprawowania ważnej funkcji w mieście. Należy zlikwidować możliwość uznaniowości w takich sytuacjach" - podkreśliła.

Zdaniem minister to, że na terenie całego kraju mieszkania komunalne otrzymują osoby uznawane za niezbędne dla poszczególnych miast to patologia.

Pytana, czy można powiedzieć, że Krzystek "załatwił sobie mieszkanie zgodnie z prawem", odpowiedziała: "zgodnie z prawem". Dodała, że podobne sytuacje mogą dotyczyć kilkudziesięciu tysięcy ludzi w całej Polsce.

Minister Pitera zwróciła także uwagę, że prywatyzację mieszkań komunalnych kontrolowało czterech funkcjonariuszy CBA przez 10 miesięcy. "Ile dopłacili do tej akcji kontrolnej podatnicy?" - pytała retorycznie.

Nie omieszkała takźe zaatakować Prawa i Sprawiedliwości. Stwierdziła bowiem, że to ówcześni radni, w tym także obecni radni PiS, którzy mieli obowiązek nadzoru, są - w pewnym sensie - odpowiedzialni za nieprawidłowości stwierdzone w czasie kontroli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj