Dziennik Gazeta Prawana logo

Posłowie do spraw pozaziemskich zaczynają pracę

28 kwietnia 2008, 04:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jeszcze dziś prezydent Lech Kaczyński podpisze umowę stowarzyszeniową Polski z Europejską Agencją Kosmiczną. Na jej mocy Polska stanie się członkiem stowarzyszonym tej organizacji. Przy okazji ratyfikacji tego dokumentu okazało się, że w Sejmie objawił się kosmiczny zespół parlamentarny - pisze DZIENNIK.

Zespół działa już trzecią kadencję, jego szefem jest poseł lewicy Bogusław Wontor. A na liście członków znajdziemy m.in. Joannę Senyszyn, Pawła Poncyljusza czy Andrzeja Czerwińskiego z PO.

"Kosmos to przyszłość" - przekonuje w rozmowie z DZIENNIKIEM szef zespołu. O kosmicznych technologiach, satelitach i o tym, do czego można je wykorzystać Wontor opowiada z wypiekami na twarzy blisko godzinę. "Większość ludzi gdy słyszy o naszym zespole, myśli sobie, że pewnie chcemy latać w kosmos, a wcale nie o to tu chodzi" - zapewnia.

A o co chodzi? Co roku Polska będzie wpłacać do ESA około miliona euro składki członkowskiej. Cała ta suma będzie jednak do nas wracać w formie inwestycji w przemysł kosmiczny, czyli najnowsze technologie. Koordynacją tych inwestycji będzie się zajmować m.in. właśnie parlamentarny zespół do spraw kosmosu.

Jakie są inne cele "kosmicznych posłów"? Paweł Poncyljusz wśród najważniejszych zadań zespołu wymienia współpracę z polskimi firmami, które działają w kosmicznym biznesie. "Chcemy być dla nich pośrednikiem. Z jednej strony chcemy im pomóc w kontaktach z Europejską Agencją Kosmiczną, z drugiej z polskimi naukowcami" - podkreśla poseł.

Częściej niż o lotach w kosmos na posiedzeniach zespołu usłyszymy jednak o satelitach Ziemi. "Kosmos to rzeczywistość, która nas otacza" - podkreśla poseł Wontor.

A Joanna Senyszyn precyzuje: "To przecież dzięki satelitom obserwacyjnym Unia Europejska wie, któremu rolnikowi ma dopłacać, a któremu nie. Dzięki satelitom komunikacyjnym mamy dostęp do wiadomości z całego świata w ciągu ułamku sekundy. O tragedii w WTC dowiedzieliśmy się natychmiast, a informacja o śmierci Joanny d’Arc dotarła do Konstantynopola, stolicy ówczesnego świata, po 18 miesiącach. Kosmos zmienia nasze codzienne życie i żaden parlament nie może go bagatelizować" - przekonuje posłanka Senyszyn.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj