Posłowie Koalicji Obywatelskiej w minionym tygodniu przeprowadzili kontrolę poselską w związku z mailem Poczty Polskiej do samorządowców z ubiegłego tygodnia o udostępnienie spisu wyborców w ich gminach. Cezary Tomczyk i Sławomir Nitras odwiedzili Kancelarię Premiera, a Jan Grabiec i Zbigniew Konwiński siedzibę zarządu Poczty Polskiej.
Kolejny etap kontroli poselskiej w związku z wyborami korespondencyjnymi posłowie Koalicji Obywatelskiej zapowiedzieli we wtorek informując, że zamierzają sprawdzić udział MSWiA, którym kieruje Mariusz Kamiński, w procesie organizacji majowych wyborów prezydenckich.
W czwartek podczas konferencji prasowej posłowie Tomczyk i Kierwiński przedstawili wyniki kontroli w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Tomczyk zaprezentował decyzję "Prezesa Rady Ministrów, który zleca Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych oraz MSWiA druk kart do głosowania". - - zauważył poseł KO. Jego zdaniem, "decyzja o druku 30 mln kart wyborczych jest absolutnie bezprawna". - - oświadczył.
Zacytował fragment dokumentu, który mówi, że premier "zleca realizację działań w zakresie przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się wirusa". - pytał poseł. - - podkreślił Tomczyk. - - zauważył.
Według Kierwińskiego, "polecanie wydruku kart wyborczych według bliżej nieokreślonego wzoru jednej ze spółek skarbu państwa jest ewidentnym przejawem łamania polskiej Konstytucji oraz Kodeksu karnego jeśli chodzi o przestępstwo przeciwko wyborom".
Jak dodał, w trakcie kontroli poselskiej "ministrowie rządu Mateusza Morawieckiego bardzo chętnie odcinali się od tych decyzji". - - dodał. - zaznaczył Kierwiński. Jego zdaniem "Mateusz Morawiecki nie uniknie odpowiedzialności".
Kierwiński poinformował, że w czwartek posłowie KO umówieni są w PWPW na czwarty etap kontroli poselskiej, "aby sprawdzić czy jest jakiekolwiek realne zlecenie realizowane w PWPW dotyczące wydruku kart do głosowania". - - zapowiedział. - - poinformował poseł.
Kierwiński odniósł się również do informacji o wycieku kart do głosowania. W czwartek portal RMF24.pl poinformował, że wyciekł pakiet wyborczy, który listonosze mają dostarczać przed prezydenckimi wyborami korespondencyjnymi. Jak ustalili dziennikarze RMF FM, Poczta Polska zawiadomiła o tym Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Według Kierwińskiego fakt, że "jedna z takich kart wyciekła prawdopodobnie od podwykonawcy PWPW, pokazuje z jak skrajnym bałaganem mamy do czynienia". - ą - dodał. - - uważa poseł.
- - ocenił. Według posła, prywatna firma może wydrukować o tysiąc kart więcej na swój użytek albo o dwa tys. więcej na użytek jakiejś partii politycznej. - - zaznaczył.
Według Kierwińskiego, "do tej pory dobrym standardem był nadzór nad wydrukiem kart wyborczych przez niezależną instytucję". - - stwierdził.