Schreiber podczas konferencji prasowej w Sejmie ocenił, że projekt ustawy autorstwa Klubu PiS dot. głosowania w wyborach prezydenckich w 2020 r. jest "kompromisowy" i daje wszystkim uprawnionym możliwość "powszechnego" głosowania: korespondencyjnego i w lokalach wyborczych.
stwierdził Schreiber. Przypomniał, że kandydaci na prezydenta "nie ze swojej winy" nie mogli wziąć udziału w wyborach 10 maja. wyjaśnił polityk.
Podkreślił też - przypominając rekomendacje ministra zdrowa Łukasza Szumowskiego - że wybory korespondencyjne są najbezpieczniejszą formą głosowania, a rola ministra zdrowia w procesie wyborczym zostanie zwiększona ustawą. Dodał, że zalecenia ministra zdrowia, w razie zmiany stanu epidemicznego, będą musiały być uwzględnione przy organizacji głosowania.
- dodał minister
Müller: Nie chcemy niestabilności politycznej w kraju
- powiedział Müller w TVP Info, krótko przed konferencją na temat projektu.
Jak dodał, "teraz mamy taką sytuację, w której wybory się nie odbyły, ale do tej pory byli określeni kandydaci, w związku tym też trzeba ten stan przejściowy uregulować i również wiem, że toczyły się dyskusje na temat głosowania hybrydowego, ale szczegóły będą przedstawiać przedstawiciele, którzy pracowali nad tym projektem". - przekazał.
- odpowiedział rzecznik rządu pytany o szybkie tempo pracy nad projektem.
Jak powiedział w odnosząc się do tzw. głosowania hybrydowego, "wydaje się, że w sposób bezpieczny da się przeprowadzić taką zmodyfikowaną formułę, z jednej strony korespondencyjną, a z drugiej głosowanie standardowe w lokalu wyborczym".
- wskazał Müller.
Gliński o projekcie PiS ws. wyborów: Musimy dostosowywać reguły do zmieniającej się sytuacji
Wicepremier Piotr Gliński był pytany na antenie TVP Info, co zdecydowało o takiej propozycji. - odpowiedział.
- mówił minister kultury.
Na pytanie, który termin wyborów - w czerwcu czy w lipcu jest bardziej prawdopodobny, zaznaczył, że "im wcześniejszy, tym lepszy oczywiście". - dodał Gliński.
Jak mówił, 6 sierpnia mija termin obecnej kadencji prezydenta. - zaznaczył szef MKiDN.
Podkreślił, że "to nie politycy spowodowali, że mamy w tej chwili niedogodności w życiu publicznym, także w życiu osobistym". - dodał.
W niedzielę PKW podjęła uchwałę, w której stwierdziła, że w wyborach prezydenckich 10 maja brak było możliwości głosowania na kandydatów. Według PKW w związku z tym, że jest to równoznaczne w skutkach z brakiem możliwości głosowania ze względu na brak kandydatów, marszałek Sejmu w terminie 14 dni od opublikowania uchwały PKW w Dzienniku Ustaw ma zarządzić nowe wybory; muszą się one odbyć w ciągu 60 dni od dnia ich zarządzenia.