W tym roku kończy mi się okres wygaszenia mojego prawa do wykonywania zawodu, a to jest piękny zawód - zaznaczył Karczewski.

Reklama

Dodał, że kilka tygodni temu w związku z epidemią koronawirusa przystąpił do pracy w szpitalu w Nowym Mieście nad Pilicą. Zostałem tam świetnie przyjęty przez przyjaciół, koleżanki, lekarki, pielęgniarki i czuję taką wewnętrzna potrzebę rozpoczęcia tam pracy - powiedział Karczewski. Ocenił, że "jest bardziej potrzebny w szpitalu niż w polityce".

Karczewski zaznaczył przy tym, że dalej będzie senatorem, nie wycofuje się z polityki, ale - jak podkreślił - "wraca do zawodu i to jest dla niego najważniejsze".

Jak dodał, podjęcie przez niego decyzji o rezygnacji z funkcji wicemarszałka Senatu przyspieszyło "zachowanie marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego". Planowałem zrezygnować ze swojej funkcji w okolicach wakacji, ale zachowanie marszałka Grodzkiego doprowadziło do tego, że powiedziałem "nie" - powiedział Karczewski.

Odniósł się do głosowania w Senacie nad ustawą dotycząca wyborów korespondencyjnych. Jeśli mówimy, że głosowanie nad ustawą ma być w dniu jutrzejszym i nagle robi się głosowanie tego samego dnia, to nie jest w porządku - powiedział.

Karczewski zaznaczył przy tym, że jego następcą na stanowisku wicemarszałka nie będzie szef klubu senackiego PiS Marek Martynowski. - Zgodnie z ustaleniami mamy niestety tylko jedno miejsce w Prezydium (Senatu), w to miejsce będziemy rekomendować byłego wicemarszałka z poprzedniej kadencji pana senatora Marka Pęka - poinformował Karczewski.

Pęk zapowiedział, że klub PiS zwróci się do marszałka Senatu, aby jeszcze na obecnym posiedzeniu Izby odbyło się głosowanie nad jego kandydaturą na stanowisko wicemarszałka.

Prezydium Senatu tworzą obecnie: marszałek Tomasz Grodzki (KO) i wicemarszałkowie - obok Karczewskiego, Bogdan Borusewicz (KO), Michał Kamiński (KP PSL-Kukiz'15), Gabriela Morawska-Stanecka (Lewica). Zgodnie z regulaminem izby Senat wybiera nie więcej niż czterech wicemarszałków spośród kandydatów zgłoszonych przez co najmniej 10 senatorów, podejmując uchwałę bezwzględną większością głosów.

Stanisław Karczewski jest senatorem PiS od VI kadencji Senatu. Pełni mandat senatora nieprzerwanie od 2005 r. W IX kadencji Senatu, w latach 2015-2019 był marszałkiem Izby Wyższej, a wicemarszałkiem w latach 2011-2015 r. oraz w X kadencji od listopada 2019 r.

Z wykształcenia jest lekarzem ze specjalizacją chirurgii ogólnej. Od 1981 zatrudniony w szpitalu rejonowym w Nowym Mieście nad Pilicą, gdzie był m.in. dyrektorem oraz ordynatorem oddziału chirurgicznego.

Pęk: Będę starał się bronić w Senacie decyzji polskiego rządu

Senat jest obecnie najmocniejszym ogniwem opozycji, służy walce z rządem, potrzeba bardzo mocnej mobilizacji senatorów PiS, będę starał się bronić w Senacie decyzji polskiego rządu - powiedział w środę senator Marek Pęk, którego PiS będzie rekomendowało na wicemarszałka izby.

Pęk powiedział na konferencji prasowej, że decyzję ws jego nominacji podjęło kierownictwo PiS. Dla mnie to wielkie wyzwanie, zobowiązanie - podkreślił.

Zapowiedział, że razem z senatorem Markiem Martynowskim, szefem senackiego klubu PiS, niezwłocznie spotka się z marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim i wniosą odpowiedni wniosek, aby jeszcze na obecnym posiedzeniu Senatu mógł się dokonać wybór nowego wicemarszałka.

Reklama

Pęk przypomniał, że jest senatorem drugą kadencję. W Senacie sytuację polityczną mamy jasną, Senat jest w tym momencie najmocniejszym ogniwem opozycji, służy wprost walce z rządem (...), właściwie każde głosowanie teoretycznie jest do wygrania, potrzeba takiej bardzo mocnej mobilizacji senatorów PiS, aktywności będę na to bardzo zwracał uwagę, będę po prostu starał się bronić w Senacie decyzji polskiego rządu - powiedział Pęk.

Dodał też, że będzie zwracał uwagę, aby praca w izbie przebiegała zgodnie z regulaminem. Mamy bardzo wiele pretensji w tym zakresie do obecnego kierownictwa Senatu, obradujemy nieustannie w jakimś nieznanym regulaminowi trybie - stwierdził senator PiS.