- Chcieliśmy, żeby wybory odbyły się jak najszybciej i w terminie konstytucyjnym, ale wszyscy rzucali nam kłody pod nogi. Z marszałkiem Grodzkim na czele – mówił gość Radia ZET, wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski. - Jestem doświadczonym dziadkiem, który niebawem będzie miał sześcioro wnuków. Jest tzw. kryzys 3-latka, 4-latka, który na nic się nie zgadza. Tak jest z PO i opozycją. Nic nie można zaproponować, na nic się nie zgadzają – uważa polityk PiS.
Zdaniem Karczewskiego, "totalna opozycja pozostaje totalną opozycją, wszystko jest na nie a nie można tak działać w polityce”. Polityk uważa, że opozycja powinna wspierać działania rządzących, ponieważ Polska jest w wyjątkowej sytuacji kryzysu zdrowotnego.
- – mówił wicemarszałek Senatu z PiS.
Pytany o to, jak to jest możliwe, że wybory 10 maja odwołało dwóch szeregowych posłów, polityk partii rządzącej odpowiada: - . Gość Radia ZET zaznaczył: - .
- – mówi Karczewski. Dopytywany o to, gdzie w konstytucji lub innym prawie jest zapis o tym, że dwóch szeregowych posłów może przełożyć wybory, Stanisław Karczewski odpowiedział: - . - – komentował polityk PiS.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET