W ocenie Stępkowskiego Sąd Najwyższy stał się przedmiotem rozgrywki politycznej. - podkreślił sędzia.
Stępkowski był w piątek pytany w radiowej Jedynce, czy uchwała trzech izb jest przeszkodą w normalnym funkcjonowaniu Sądu Najwyższego. Chodzi o uchwałę podjętą 23 stycznia br. przez skład trzech izb tego sądu. Zgodnie z nią nienależyta obsada sądów jest wtedy, gdy w ich składzie znajduje się osoba wyłoniona przez aktualną Krajową Radę Sądownictwa, choć pociąga to za sobą różne skutki w zależności od szczebla sądu i dat orzeczeń. Ważność tej uchwały była kwestionowana. W kwietniu Trybunał Konstytucyjny uznał, że uchwała ta jest niezgodna z konstytucją i prawem unijnym.
Zdaniem rzecznika SN uchwała ta ustanowiła pewne normy, których niekonstytucyjność stwierdził Trybunał Konstytucyjny. - zaznaczył
Dodał, że temat formalnego wyczyszczenia sprawy uchwały trzech Izb jest istotny i będzie bardzo żywo podnoszony. Zaznaczył przy tym, że zależy mu, aby atmosfera w SN się normalizowała i uspokajała.
W opinii Stępkowskiego uchwała trzech izb ma wyraz czysto wykluczający i stygmatyzujący. - dodał.
Rzecznik SN przypomniał, że sędzia Wiesław Kozielewicz wystąpił z inicjatywą zwołania posiedzenia pełnego składu SN w celu formalnego odstąpienia od uchwały. - zaznaczył sędzia.
Wcześniej o potrzebie rozwiązania problemu związanego z uchwałą trzech izb mówiła też w wywiadzie dla PAP nowo powołana prezes SN Małgorzata Manowska. Jej zdaniem bez rozwiązania problemu tej uchwały nie będzie możliwa dalsza dobra współpraca między sędziami. - wskazała Manowska.