Chodzi o plakaty "Ewangelia wg Łukasza Sz.", które pojawiły się na kilku warszawskich przystankach w nocy z czwartku na piątek i były wymierzone w ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego.
W komunikacie ratusza zapewniono, że po otrzymaniu informacji o plakatach Warszawa podjęła natychmiastowe kroki w celu wyjaśnienia sprawy. - podkreślono.
- przekazała Gałecka.
Poinformowała, że o sprawie zostanie zawiadomiona policja. Podała też, że pracownicy spółki od piątku zdejmowali plakaty, a spółka zapewniła, że będzie zwracać szczególną uwagę na tego typu nielegalne działania, które noszą znamiona mowy nienawiści.
Szef KPRM Michał Dworczyk, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg, minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk oraz minister cyfryzacji Marek Zagórski wcześniej w sobotę podczas wspólnej konferencji prasowej odnieśli się do plakatów.
Dworczyk podkreślił, że plakaty te uderzają nie tylko w ministra Szumowskiego, ale też w jego rodzinę oraz w jego pracę.
- podkreślił Dworczyk.
Reakcja lidera PO
Szef PO Borys Budka pytany o kwestię plakatów i o wypowiedź Michała Dworczyka podkreślił, że sytuacja "nie ma nic wspólnego z działaniami ratusza". – oświadczył lider PO.
- dodał.