Cieszę się i nie ukrywam, że jestem dumny, że mogę państwu spojrzeć w oczy i powiedzieć tak: większość moich zobowiązań, tych najważniejszych, tych o których w 2015 roku mnie proszono, apelowano, została zrealizowana - mówił prezydent podczas spotkania z mieszkańcami Złotoryi.

Reklama

Duda wymienił w tym kontekście obniżeniu wieku emerytalnego. Ta oszukańcza decyzja podjęta wcześniej przez rząd i większość parlamentarną PO-PSL została zlikwidowana i mamy taki wiek emerytalny jak był poprzednio: 60-65 - przypomniał.

Zawsze najważniejsza była dla mnie rodzina. Zwłaszcza ta rodzina, która zgodnie z polską konstytucją, z jej art. 18, z jej art. 48, stanowi tą podstawową tkankę, podstawową wspólnotę w polskim społeczeństwie. Rodzina, w której jest tata i mama; rodzina w której jest macierzyństwo, w której jest rodzicielstwo - rodzina, która wychowuje dzieci - mówił prezydent.

Podkreślił przy tym, że rodzina wymaga ze strony państwa ochrony, opieki i wsparcia. To właśnie wsparcie ze strony polskiego państwa w procesie wychowawczym, wsparcie dla rodziców, wsparcie dla rodziny, zostało do państwa rąk przekazane poprzez program 500Plus - podkreślił Andrzej Duda.

Prezydent: Chcę przez następne pięć lat budować prawdziwie nowoczesną Polskę

Starający się o reelekcję prezydent Duda podczas wystąpienia przekonywał, że chce abyśmy przez "następne pięć lat tą prawdziwie nowoczesną Polskę budowali". Polskę społecznej gospodarki rynkowej, ale Polskę nowoczesną, Polskę takich inwestycji, które są realizowane blisko ludzi i dla ludzi, bo to jest najistotniejsze; to jest najważniejszy program na następne pięć lat - mówił. Chcę ten program realizować wraz z państwem, wraz z polskim rządem, wraz z większością parlamentarną - dodał.

Duda wskazał, że ma to służyć temu, aby w Polsce w jeszcze szybszym tempie rosły wynagrodzenia. Chcę żebyśmy jak najszybciej osiągnęli w Polsce taki poziom życia jak dzisiaj jest w państwach Zachodu - podkreślił.

Jak tłumaczył chodzi o to, abyśmy w naszym kraju zarabiali takie pieniądze jak na Zachodzie, aby "tam nie trzeba było szukać swoje pracy, swojej szansy życiowej". Także po to, żeby Polacy swoją pracą, swoimi często genialnymi pomysłami, swoją innowacyjnością, kreatywnym myśleniem budowali zamożność naszego kraju, a nie gdzieś tam jeździli na Zachód - powiedział Duda.

W tym kontekście przypomniał o wprowadzeniu zwolnienia z podatku dochodowego osób do 26 roku życia, czy podwyższeniu minimalnego wynagrodzenia.

Duda zaznaczył, że obecnie w dobie pandemii koronawirusa "koncentrujemy się na tym, by w naszym kraju uratować jak najwięcej miejsc pracy". Żeby jak najwięcej przedsiębiorców nie musiało zwalniać pracowników w związku z kryzysem spowodowanym koronawirusem - mówił. Jak wskazał w związku z tym dzisiaj z różnych funduszy wypłacany jest polskim przedsiębiorcom miliard złotych dziennie przede wszystkim przez Polski Fundusz Rozwoju.

Duda zapewniła ponadto, że póki będzie prezydentem program 500 plus pozostanie podobnie jak inne programy wspierające rodzinę. Ja tych programów, które wspierają rodzinę nie pozwolę ruszyć, absolutnie nie pozwolę ich ani pogorszyć, ani nie daj boże zlikwidować. To jest kwestia mojego honoru i słowa, które państwu dałem. Nigdy mojego podpisu pod żadnymi takimi zmianami nie będzie - zadeklarował prezydent.

Prezydent: Żeby państwo polskie dobrze się rozwijało potrzebna jest konstruktywna polityka

Podczas spotkania z mieszkańcami Złotoryi prezydent zwrócił uwagę, że to, co Polacy ostatnio słyszą w telewizji to "zapowiedź przeszkadzania, awantur". Jeżeli ktoś ma wątpliwości, niech popatrzy na to, co się dzieje w tej chwili w Senacie, gdzie każda zmiana – choćby była najbardziej korzystna dla społeczeństwa – czeka 30 dni po to, by mogła zostać przyjęta. Podczas gdy zmiany potrzebne są szybko, bo taką mamy sytuację w dobie pandemii - przekonywał Duda.

Reklama

Według niego, "żeby państwo polskie dobrze się rozwijało potrzebna jest konstruktywna polityka, to, żebyśmy działali spokojnie, rozważnie i odważnie". Żeby nie było awantur, tylko żeby była spokojna praca. Żeby rząd składał swoje propozycje i żeby te dobre były przyjmowane, a nie żeby była bez przerwy wojna między rządem a prezydentem. Nie żeby było przeszkadzanie - stwierdził Duda.

Prezydent: Linia kolejowa pomiędzy Lwówkiem Śląskim, Złotoryją a Legnicą zostanie uruchomiona

Prezydent podkreślił, że w ramach tzw. "Planu Dudy" zostanie uruchomiony fundusz inwestycji samorządowych i samorządy, ubiegając się o unijne dofinansowanie, otrzymają środki na wkład własny. Jak zaznaczył, dzięki inwestycjom kulturalnym, sportowym czy infrastrukturalnym, polepszy się jakość życia Polaków.

To także poszerzenie możliwości komunikacyjnych. To program budowy 100, a mam nadzieję, w efekcie nawet 200 przystanków kolejowych, by w wielu obszarach naszego kraju poprawić zdolności komunikacyjne - zadeklarował prezydent Duda.

Odnosząc się do planów odbudowy kolei pomiędzy Lwówkiem Śląskim, Złotoryją a Legnicą zapewnił, że linia zostanie uruchomiona. To jest kwestia połączeń lokalnych, dojazdów do pracy, większej szansy dla lokalnego biznesu, a przede wszystkim mobilności; także turystyki, która w tym regionie odgrywa coraz większe znaczenie - mówił.

Prezydent podkreślił, że zaproponowany przez niego bon turystyczny ma służyć zarówno rodzinie, jaki i branży turystycznej. Andrzej Duda przekonywał, że warto podróżować po Polsce, poznawać kraj i wspierać branżę turystyczną.

Prezydent: Chcemy zrealizować wielkie inwestycje, które już zostały rozpoczęte

Chcemy także zrealizować wielkie inwestycje, zwłaszcza te, które już zostały rozpoczęte, jak przekop przez Mierzeję Wiślaną, który ma znaczenie strategiczne i historyczne. Ja nie mam wątpliwości, że każde szanujące się państwo, zwłaszcza duże państwo Unii Europejskiej na taką inwestycję by się zdecydowało, bo to jest inwestycja, która wzmacnia naszą suwerenność - mówił Duda.

Żeby nie było tak, że trzeba pytać Rosjan o zgodę, żeby można było wpłynąć na nasze wody terytorialne, nad Zalew Wiślany, bo to ma poprawić możliwości handlowe w tym rejonie i ma poprawić możliwości turystyczne w tym regionie - dodał prezydent. I dlatego właśnie to realizujemy. Ale oprócz tego także Centralny Port Komunikacyjny, wielkie szanse, miliardy złotych, które wpadną do państwowej kasy, dzięki temu, że tak wiele różnych inwestycji tam powstanie - zauważył.

Według Dudy, "już dzisiaj Polska staje się terenem bardzo atrakcyjnym inwestycyjnie, także dla firm amerykańskich m.in. dlatego, że jest tutaj bezpieczniej, bo są na naszym terenie wojska Sojuszu Północnoatlantyckiego". Przypomniał, że "niedawno ogłoszono, że firma Microsoft zainwestuje w Polsce miliard dolarów, czyli ponad 4 mld zł". W ocenie prezydenta "będziemy jednym z największych centrów zbioru danych w tej części Europy, a na pewno największym w Europie środkowej". Będziemy takim sercem informatycznym Europy - ocenił Duda. Wyraził radość, że "ta wielka światowa firma z amerykańskim rodowodem uznała, że jesteśmy państwem na tyle bezpiecznym, że można u nas zainwestować tak gigantyczne pieniądze".

To proszę państwa także dalej optymalna polityka podatkowa, zwalnianie z podatków tam gdzie to jest potrzebne - mówił. Tak jak zwolniliśmy młodych do 26 roku życia, tak jak obniżyliśmy podatek dla najsłabiej zarabiających - wymienił prezydent. Jego zdaniem, w taki sposób trzeba dalej prowadzić politykę podatkową. Skutecznie, ale przede wszystkim trzeba odebrać nasze pieniądze tym, którzy do tej pory je kradli, tak jak ginęły miliardy złotych z podatku VAT - mówił. Według Dudy, dzięki tym miliardom złotych można było wprowadzić trzynaste emeryturę na stałe oraz wypłacać świadczenie 500 plus na każde dziecko w rodzinie.

Można się dzisiaj dziwić, że ci którzy rządzili przed nami pozwalali Polaków okradać z 50 mld zł rocznie. Tymczasem okazało się, że łatwo było zapobiec tej wielkiej kradzieży w ogromnej części i dzięki temu zwrócić te pieniądze ludziom w postaci różnych społecznych programów - ocenił prezydent.

Prezydent: Rodzice mają prawo wychowywać dziecko według własnych przekonań

Prezydent podkreślał podczas swojego wystąpienia, jak ważne jest pielęgnowanie polskiej tradycji. Mówię to właśnie tutaj, w najstarszym polskim mieście - Złotoryi - mówił.

Dodał, że "to właśnie dlatego trzeba z całą powagą i odpowiedzialnością traktować konstytucyjną zasadę ochrony rodziny i konstytucyjne prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami". A nie, żeby ktoś siłą naszym dzieciom przemycał ideologie, z którymi my się nie zgadzamy, seksualizował agresywnie dzieci na siłę, czego my jako rodzice nie akceptujemy - oświadczył Andrzej Duda.

Nie może być na to zgody i to jest pełna odpowiedzialność ze strony władz państwowych. Ja tę odpowiedzialność na siebie przyjmuję. Rodzice mają prawo wychowywać dziecko według własnych przekonań i nikt nie ma prawa jakimś bokiem, kuchennymi drzwiami tego dziecka na siłę zmieniać - powiedział.

Prezydent wskazał, że "dlatego rodzice powinni mieć kontrolę nad treściami, które są dzieciom przekazywane". To jest jedno z podstawowych elementów realizacji konstytucyjnego prawa rodziny i rodziców do spokojnego wychowania dzieci"- podkreślił Duda.

Jego zdaniem "jest to element, którego część elit w naszym kraju nie chce uszanować". Stąd ta krytyka, która spadła na mnie w ciągu ostatnich dni - wskazał.

Andrzej Duda przekonywał, że dalej będzie prowadził politykę "uważnego, spokojnego recenzowania". Ja się nie boję tego, że ci co podwyższali wiek emerytalny Polakom, kiedy ja go obniżam i składam podpis pod ustawą, będą mnie nazywali "długopisem", ja nie boję się tego, bo ja dla moich rodaków pracuję - powiedział.

"Ja się nie boję, że gdy składam podpis pod ustawą, która reformuje polski Sąd Najwyższy tak, żeby wreszcie w Polsce była sprawiedliwość, ta elementarna, to że oni będą wyzwiskami mnie obrzucali. Trudno, nieważne. Ważne, że robię to czego państwo ode mnie oczekujecie, tego co jest potrzebne Polsce" - podkreślił.

Przyznał, że obejmując ten urząd był świadomy, że będą trudne chwile. "Wiedziałem, że będą na mnie gwizdali, krzyczeli, krytykowali, bo są tacy w naszym kraju, którzy bardzo dużo tracą przez te zmiany. Tracą swoje przywileje - podkreślał prezydent.

Oni chcą w naszym kraju awantur, chcą przeszkadzać w zmianach, które są przeprowadzane - zaznaczył. Ja chcę spokojnej polityki, chcę polityki bez awantury, chcę polityki budowania, ja chcę polityki rozwoju Polski, bo tylko tą polityką jesteśmy w stanie dogonić zachód - dodał Andrzej Duda.