W środę prezydent Andrzej Duda złożył wizytę w Białym Domu. Po spotkaniu z Donaldem Trumpem oświadczył, że w najbliższym czasie podpisana zostanie umowa między rządami Polski i USA, która umożliwi prace projektowe nad wprowadzeniem energii nuklearnej dla produkcji energii w Polsce. Jak dodał, istnieje możliwość dalszego zwiększania obecności wojsk amerykańskich w naszym kraju.
Bosak wskazywał podczas konferencji prasowej przed Pałacem Prezydenckim na problemy z możliwością oddania głosu w wyborach przez Polaków za granicą. Mówił m.in. o "blokowaniu odbioru głosów Polaków przez zagranicznych urzędników". - podkreślił.
Wezwał rząd do pilnego działania ws. wyjaśnienia problemów z głosowaniem korespondencyjnym za granicą. Jak zaznaczył, "ta sprawa jest istotna dla Konfederacji, bo na emigracji poparcie dla takich partii jak Konfederacja zawsze było wyższe niż w Polsce".
- powiedział Bosak. Według niego Duda powinien "pracować wśród Polaków".
Bosak podkreślił, że "prezydent Duda odstąpił od kampanii wyborczej, która toczy się w kraju, zrezygnował z dwóch, trzech dni na spotkania z Polakami, zrezygnował z debat". Według Bosaka "kandydat zaangażowany w kampanię walczy o głosy zwykłych Polaków, a nie jeździ po świecie, by fotografować się z przywódcami innych mocarstw, czy odbierać od nich namaszczenie, jakoby jeden był lepszym kandydatem niż inni".
- dodał.
- ocenił kandydat Konfederacji.
W wyborach prezydenckich, które odbędą się w niedzielę 28 czerwca, Polacy za granicą będą mogli zagłosować w jednej ze 169 komisji obwodowych. W niektórych krajach ze względów epidemicznych istnieje możliwość głosowania wyłącznie drogą korespondencyjną, w innych wyłącznie bezpośrednio, a część krajów dopuszcza obie formy głosowania.