Zapytany, czy jest czego gratulować premierowi Morawieckiemu, bo po raz pierwszy zapis o praworządności znalazł się w podsumowaniu unijnego szczytu i trudno będzie zdobyć pieniądze wynegocjowane w czasie szczytu poświęconego kolejnemu wieloletniemu budżetowi UE, Duda odpowiedział, że "(zapis ws praworządności) znalazł się w podsumowaniu szczytu, ale w bardzo skomplikowany sposób zapisany i tutaj oczywiście są różne tego interpretacje".

Reklama

Proszę zwrócić uwagę jak długa była to walka polityczna, i wytrwałości w tym zakresie na pewno trzeba panu premierowi pogratulować, bo rozmawiałem z nim telefonicznie przedwczoraj i wiem, że to było naprawdę bardzo poważne starcie i sam zagrzewałem go do tego, żeby trzymać twardą, ale konstruktywną postawę, i wydaje mi się, że można śmiało mówić o tym, że taką postawę konstruktywną, ale twardą utrzymał m.in. przez to te obrady trwały tak długo - powiedział prezydent.

Prowadząca rozmowę przywołała słowa prezydenta Warszawy, kandydata Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich, Rafała Trzaskowskiego, który ocenił, że łącznie w nowej perspektywie finansowej UE pieniędzy dla Polski będzie dużo, ale - jak wskazał - trzeba je będzie jeszcze "obronić" w dalszych negocjacjach, czyli w Parlamencie Europejskim, który bardzo krytycznie odnosi się do kwestii praworządności w Polsce.

W tym kontekście przypomniana została także dotycząca Polski opinia z PE, że "nie ma innego takiego państwa w Unii, które w tak krótkim czasie, w ciągu ostatnich pięciu lat, stworzyłoby podobną kaskadę reform prawnych w ramach procedury nadzwyczajnej, przy wyłącznym poparciu rządzącej większości i bez żadnych ustępstw wobec opozycji parlamentarnej lub jakiejkolwiek mniejszości oraz poważnie naruszając rządy prawa".

Zapytany, czy przypadające Polsce pieniądze z UE nie będą zagrożone, Duda odpowiedział, że przywołana opinia rażąco mija się z prawdą. - Jedna z ustaw została przygotowana po to, aby odpowiedzieć pozytywnie na postanowienie, które zostało wydane przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej - powiedział.

Różne były zarzuty opozycji, ale m.in. wśród zarzutów opozycji też znajdowały się te, które stały u podstaw mojego weta do pierwszej ustawy o Sądzie Najwyższym, więc to są tezy, niestety, w części kłamliwe, mijające się z prawdą, a one, obawiam się, wynikają z tego, co w Parlamencie Europejskim opowiadają posłowie polskiej opozycji - dodał.

Na uwagę, że UE ma inne zdanie ws. praworządności niż polski rząd, prezydent odpowiedział, że instytucje, które zostały wprowadzone w Polsce, opierają się na podobnych rozwiązaniach, jakie funkcjonują w państwach europejskich. "W różnych krajach europejskich tego typu rozwiązania prawne są, tylko niestety państwo z Komisji Europejskiej nie chcą tego dostrzec" - ocenił.

Mam nadzieję, że państwo posłowie opozycyjni, którzy dzisiaj zasiadają w Parlamencie Europejskim, będą tutaj Polskę wspierali, a nie będą przeciwko Polsce, bo niestety takie sytuacje nagminnie się zdarzały w ostatnich pięciu lat - stwierdził Duda.

We wtorek zakończył się unijny szczyt. Porozumienie zakłada powołanie funduszu odbudowy o wartości 750 mld euro: 390 mld euro będą stanowiły granty, a 360 mld euro pożyczki. Wartość całego budżetu UE na lata 2021-2027 wyniesie 1,074 bln euro.

Polska - podała KPRM - będzie mogła otrzymać z budżetu UE, tzn. w ramach Wieloletnich Ram Finansowych oraz Europejskiego Instrumentu na rzecz Odbudowy, ok. 139 mld euro w formie dotacji oraz 34 mld euro w pożyczkach. W przeliczeniu na złotówki - jak wylicza kancelaria premiera - oznacza to, że Polska będzie mogła skorzystać z ponad 776 mld zł wsparcia (w cenach bieżących), w tym: 623 mld zł w formie dotacji i 153 mld zł w formie niskooprocentowanych pożyczek.

We wnioskach ze szczytu przyjętych przez przywódców pojawił się zapis, że Rada Europejska "podkreśla znaczenie ochrony interesów finansowych Unii" oraz "poszanowania praworządności". - Na tej podstawie zostanie wprowadzony system warunkowości w celu ochrony budżetu i funduszu odbudowy. W tym kontekście Komisja zaproponuje środki w przypadku naruszeń, które Rada (UE) przyjmie kwalifikowaną większością głosów. Rada Europejska szybko powróci do tej sprawy - czytamy dokumencie.