Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd Najwyższy orzekł w sprawie emerytur byłych funkcjonariuszy. I skomplikował życie

21 września 2020, 08:21
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Sąd Najwyższy
<p>Sąd Najwyższy</p>/ShutterStock
W sprawach byłych funkcjonariuszy sądy powinny kierować się uchwałą – mówią jedni. SN przekroczył swoje uprawnienia – uważają drudzy.

Bez możliwości oceny sprawy sąd straciłby ważną kompetencję – mówił kilka dni temu sędzia Józef Iwulski. W ten sposób uzasadniał uchwałę Sądu Najwyższego, że samo formalne kryterium przynależności do jednostek wyróżnionych w art. 13b tzw. ustawy dezubekizacyjnej to za mało do obniżenia emerytury czy renty. Analiza służby na rzecz totalitarnego państwa powinna uwzględniać indywidualne czyny. Pytanie, co na to ustawodawca, który tworząc przepisy, nie zakładał takiej możliwości?

Zdaniem Piotra Gąciarka, sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie, ta uchwała ma dla sądów dużo większe znaczenie niż wyrok trybunału, który do dziś nie ocenił konstytucyjności ustawy. mówi. Zwraca uwagę, że sędziowie orzekający w tych sprawach nie wypowiadali się dotąd publicznie, licząc właśnie na jasne stanowisko SN. Dziś z kolei też są ostrożni – boją się zarzutów o brak bezstronności.

Przyznają to w rozmowie z DGP sędziowie orzekający z zakresu ubezpieczeń społecznych. mówią.

Sędzia Dariusz Mazur szuka analogii do ustawy lustracyjnej. – podkreśla.

Mecenas Aleksandra Karnicka zwraca uwagę na najbardziej oczywistą konsekwencję uchwały. mówi. I precyzuje, że tamte orzeczenia nie opierały się na rozproszonej kontroli konstytucyjności ustawy, ale właśnie na wykazaniu, że nie sama przynależność do formacji, ale konkretne działania mają znaczenie.

wtóruje mec. Anna Rakowska-Trela.

Ale nie brakuje też głosów sceptycznych o konsekwencjach uchwały. mówi DGP sędzia sądu apelacyjnego.

Jak słyszymy nieoficjalnie, uchwała wprowadziła też zamieszanie w szeregach partii rządzącej. Teraz ostrożnie rozważane są scenariusze zmian w ustawie. Na przykład doprecyzowanie katalogu jednostek, by nie budziły zastrzeżeń, na czele z departamentem IV (Kościół i związki wyznaniowe). Inna możliwość to takie przeredagowanie ustawy, by zniknął zapis o „pracy na rzecz totalitarnego państwa”, a pozostała wyłącznie formalna przynależność do formacji.

Zdaniem Zbigniewa Girzyńskiego (PiS) uchwała komplikuje stan prawny. – Gdyby Sąd Najwyższy odniósł się do jednostkowej sprawy, byłoby to do zaakceptowania – mówi polityk. – Tymczasem SN mocno zaingerował w materię ustawy, do czego nie jest uprawniony.

wątpi Marek Ast (PiS). Podkreśla, że ustawa objęła wszystkich byłych funkcjonariuszy, bo taki był zamysł ustawodawcy. Ma nadzieję, że sędziowie to uwzględnią i będą literalnie stosować jej zapisy.

Z najnowszych informacji MSWiA wynika, że organ emerytalny wydał 56 544 decyzje o ponownym ustaleniu wysokości świadczeń. Wysokość przeciętnego wypłacanego przez ZER MSWiA byłym funkcjonariuszom to 2 006,22 zł. Dotąd zrealizowano 12 prawomocnych wyroków sądowych uwzględniających odwołania świadczeniobiorców i nakazujących przywrócenie emerytury w pełnej wysokości. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj