– powiedział Rau na wspólnej konferencji prasowej z szefem dyplomacji węgierskiej Peterem Szijjarto po dwustronnych rozmowach. Jak dodał, podczas tej dyskusji „przedstawimy nasze stanowisko,(…) które wskazuje na istotne mankamenty tej propozycji”.
Rau podkreślił, że trudno zaakceptować to, iż zgodnie z obecną propozycją "ani kraj przyjmujący nie miałby wyboru co do tego, kogo chce przyjąć, ani także sami migranci nie mieliby żadnego wyboru, do jakiego kraju chcą być skierowani”. Według niego „rzecz wymagać będzie pogłębionej dyskusji, refleksji i będziemy bronić naszych stanowisk”.
Ministrowie zapowiedzieli utworzenie polsko-węgierskiego "prawnego instytutu porównawczego”, który pozwoliłby zdobyć – jak ujął to Szijjarto - "niezbędne bezpieczeństwo prawne, bazę i wiedzę wobec ideologicznej presji opinii liberalnej”.
– wyjaśnił. Dodał, że Polska i Węgry mają dość "traktowania przez niektórych zachodnioeuropejskich polityków jak worków treningowych.
– dodał Szijjártó.
– powiedział Rau.
Szijjarto dodał, że polityka obu rządów patriotycznych, która na plan pierwszy wysuwa interes narodowy i opiera się na podstawach chrześcijańskich, jest nie do strawienia dla "międzynarodowego mainstreamu liberalnego”.
Ministrowie powiedzieli też, że zainicjowano utworzenie pod kierownictwem Polski "Wyszehradzkiego Centrum Koordynacyjnego” ds. pandemii koronawirusa.
– powiedział Rau, dodając, że będzie to wymagało koordynacji różnych resortów. - ocenił.
Rau zaznaczył, że Grupa Wyszehradzka, która będzie w przyszłym roku obchodzić 30-lecie powstania, okazała się najbardziej skutecznym regionalnym mechanizmem współpracy wewnątrz UE. Wspomniał, że podczas poniedziałkowych rozmów mówiono m.in. o projektach infrastrukturalnych, np. wspólnej cyberprzestrzeni, infrastrukturze transportowej i energetycznej.
– zadeklarował.
Dodał, że wspólna wrażliwość krajów V4 dotyczy też relacji transatlantyckich. – powiedział.
Szijjarto ze swej strony podkreślił, że Polska i Węgry mogą na siebie liczyć nie tylko jako dwoje przyjaciół. – oznajmił.
Wizyta w Budapeszcie była pierwszą wizytą Raua jako szefa polskiej dyplomacji w formule bilateralnej.