Premier poinformował w środę na antenie Polsat News, że z uwagi na dużą liczbę powiatów, które kwalifikują się do strefy czerwonej, będzie rekomendował, by cała Polska od soboty była strefą czerwoną. Obecnie w tej strefie są 152 powiaty, w tym 11 miast wojewódzkich. Reszta kraju należy do żółtej strefy.

Reklama

Ze słowami premiera zgodził się w wywiadzie w Polsat News Kraska. Jeśli z dzisiejszych danych wynika, że 317 powiatów w naszym kraju, większość dużych miast znalazłoby się w czerwonej strefie - to jest prawie 88 proc. ludności Polski - to myślę, że nie ma sensu, żeby dzielić w tej chwili Polskę na strefę czerwoną i żółtą. Cała Polska powinna się znaleźć w czerwonej strefie i w całym kraju powinniśmy przestrzegać tych obostrzeń, które dotyczą strefy czerwonej - wskazał wiceminister.

Dodał, że są dwie strategie wprowadzania restrykcji w innych krajach: wprowadzanie mniej drastycznych obostrzeń, które mniej uderzają w gospodarkę, ale trwają dość długo albo restrykcji dość drastycznych, ale krótko trwających. On jest - jak mówił - zwolennikiem drugiego podejścia.

Nie wykluczył, że obecnie obowiązujące w czerwonej strefie restrykcje będą jeszcze wzmocnione. Nie zdradził szczegółów. Dzisiaj będzie ogłoszona decyzja, jakie ewentualne nowe restrykcje się pojawią. Głównie chodzi o naukę w szkołach, także to będzie troszeczkę zmiana naszej strategii - poinformował.

Senator podkreślił, że wprowadzanie nowych obostrzeń wpływa na zahamowanie przyrostu nowych zakażeń po ok. 10-14 dniach. Myślę, że do połowy listopada będziemy mierzyć się z dość dużą liczbą nowych zakażeń. Może będzie efekt wcześniejszy, bo przypomnę, że już prawie dwa tygodnie temu wprowadziliśmy nakaz noszenia maseczek praktycznie wszędzie w przestrzeni publicznej - zauważył.

Zapytany o wpisany do obowiązujących przepisów zakaz organizowania konferencji w czerwonej strefie, który – jak wynika z zapisów rozporządzenia - dotyczy także konferencji online, Kraska stwierdził, że jest to jakieś "przeoczenie i wypadek przy pracy" i zostanie to jak najszybciej skorygowane.

Wiceszef MZ był też pytany, dlaczego dr Paweł Grzesiowski, często wypowiadający się na temat sytuacji epidemiologicznej w kraju, stracił pracę w Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego - uczelni podlegającej Ministerstwu Zdrowia. Kraska odpowiedział, że nie zna szczegółów, a o sprawie dowiedział się z mediów. Zaznaczył, że jemu dobrze układała się współpraca z dr. Grzesiowskim.