W czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu - jest niezgodny z polską konstytucją. Po ogłoszeniu wyroku w czwartek wieczorem w Warszawie i innych miastach w Polsce odbyły się demonstracje przeciwko decyzji Trybunału.
W piątek na konferencji prasowej w Poznaniu była wicepremier Jadwiga Emilewicz podkreśliła, że "ten tzw. kompromis aborcyjny, który trwa w Polsce, trwał od 27 lat – to był jeden z trudniejszych wątków myślę w zakresie stanowienia prawa i porządku prawnego, porządku konstytucyjnego, z jakim mieliśmy do czynienia".
- - zaznaczyła.
Emilewicz wskazała, że "to tak wrażliwy i tak trudny temat, o którym na pewno nie powinniśmy prowadzić dyskusji na ulicach".
- – mówiła.
Emilewicz zaznaczyła również, że "tego typu praktyki w XX wieku znane są z historii; tej do której nie chcielibyśmy wracać, tej totalitarnej".
Wyraziła również przekonanie, że w ślad za orzeczeniem TK, niezwłocznie powinna pojawić się inicjatywa poselska, która będzie zakładała bardzo duże wsparcie dla wszystkich kobiet, rodzin, które już obecnie – i w przyszłości – będą wychowały dzieci z niepełnosprawnościami.
- – zaznaczyła.
- – dodała.
Obowiązująca od 1993 r. Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwala na dokonanie aborcji w trzech przypadkach. Jednym z nich było właśnie duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu; pozostałe to sytuacja, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.