Według policji w poniedziałek w centrum Olsztyna doszło do nielegalnego zgromadzenia, w którym policjanci interweniowali wobec kilkunastu jego uczestników, w tym 16-letniej dziewczyny.
Jak podała w oświadczeniu opublikowanym we wtorek Komenda Miejska Policji w Olsztynie, funkcjonariusze wielokrotnie informowali zgromadzonych, że ich działanie jest niezgodne z prawem i wzywali do rozejścia się. Ponieważ wezwania nie odniosły skutku, policjanci zaczęli legitymować uczestników nielegalnego zgromadzenia. Nikt nie został zatrzymany. Policjanci wobec żadnej z osób nie używali środków przymusu bezpośredniego - oświadczył st. sierż. Andrzej Jurkun z zespołu prasowego KMP w Olsztynie.
Jak wskazano w oświadczeniu, policja aby zapewnić prawidłowy przebieg interwencji i ochrony m.in. danych osobowych osób biorących w nich udział, przeprowadziła niektórych uczestników do radiowozu w celu wylegitymowania ich, a po zakończeniu działań, zwolniła.
- podała policja.
Wskazano, że biorąca udział w zgromadzeniu posłanka Monika Falej, w trakcie podejmowanych interwencji utrudniała policjantom jej przeprowadzenie, sugerując, że jest "na interwencji poselskiej". wskazała policja.
Posłanka na nagraniu zamieszczonym w internecie poinformowała, że "16 letnia dziewczyna bała się wsiąść do policyjnego samochodu". Miała - mówiła na nagraniu posłanka. Oceniła, że olsztyńska zachowała się nieprofesjonalnie.