Dziennik Gazeta Prawana logo

Strajk Kobiet znów na ulicach stolicy. Policja użyła gazu łzawiącego

20 stycznia 2021, 21:56
[aktualizacja 20 stycznia 2021, 19:01]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
 Liderka Strajku Kobiet Marta Lempart
<p>Liderka Strajku Kobiet Marta Lempart</p>/PAP
Na rondzie Dmowskiego w środę wieczorem zakończył się kolejny protest Strajku Kobiet. Nie ma już utrudnień dla kierowców w ruchu w centrum miasta.

Po południu w środę na rondzie de Gaulle'a i w okolicy placu Trzech Krzyży zaczął się kolejny z protestów Strajku Kobiet. Protest kilka razy zmieniał swoją lokalizację, aż zatrzymał się na rondzie Dmowskiego. Tam też doszło do przepychanek policji z demonstrantami, którzy próbowali przebić się przez kordon, który utworzyła policja.

Pogotowie musiało udzielić pomocy kilku osobom, przeciw którym użyto gazu łzawiącego. Jak przekazał reporter PAP obecny na miejscu medycy przemywali im oczy solą fizjologiczną.

Na rondzie nie ma za to już utrudnień dla kierowców. Normalnie kursują tramwaje. Na chodnikach są nadal niewielkie grupy demonstrantów.

"Otwarcie Sezonu"

 - przekazał Ogólnopolski Strajk Kobiet (OSK) w wydarzeniu zapowiadającym protest. OSK zamiar protestować - jak ogłosiły liderki organizacji - przeciw m.in. projektowi ustawy o zakazie odmowy przyjęcia mandatu, przygotowywanemu do druku wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, czy też próbom wypowiedzenia konwencji stambulskiej.

W środę około godz. 18 na rondzie de Gaulle'a zaczął się kolejny z protestów Strajku Kobiet przeciw m.in. projektowi ustawy o zakazie odmowy przyjęcia mandatu. Po kilkudziesięciu minutach demonstranci z ronda przenieśli się na plac Trzech Krzyży, gdzie już wcześniej były grupki protestujących. Stamtąd udali się pod budynek Sejmu. W rejonie pl. Trzech Krzyży i Sejmu obecne były znaczne siły policji. Kościół pw. św. Aleksandra na placu Trzech Krzyży zabezpiecza policja. Przed Sejmem z kolei ustawiono barierki.

Policja wzywała do rozejścia się, tłumacząc, że protest nie został zarejestrowany.

"Demonstracja jest legalna"

Demonstranci odpowiadali, że demonstracja jest legalna. Policja legitymowała zebranych. Słychać było okrzyki jak np. "Trochę niebiescy, a trochę brunatni", "Zdejmij mundur, przeproś matkę", "To jest wojna". Protestujący mieli race i bębny, powiewali flagami tęczowymi, Unii Europejskiej, wznosili transparenty z symbolami ruchu anarchistycznego.

Protesty w kraju trwają od 22 października br., gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Przepis straci moc wraz z publikacją wyroku, ale ten nie został jak dotąd ogłoszony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj