Ja już uczestniczyłem w swoim życiu w rewolucji. I to mi wystarczy. W związku z tym uważam, że będzie to po prostu bardzo zintensyfikowana praca parlamentu.
Każdy klub ma prawo nazywać wszystko, jak chce.
Nie, bo to dobra nazwa dla zobrazowania intensywnej pracy parlamentu i mobilizacji posłów.
Uprzedziłem kluby, że w październiku będą ograniczane wyjazdy zagraniczne posłów. Poinformowałem także, że będą na pewno trzy, może nawet cztery zamiast zwyczajowo dwóch posiedzeń
Sejmu i że posiedzenia te być może będą dłuższe niż w przeszłości. Wszystko zależy od tego, ile wpłynie ustaw. A jest ich już dużo, bo po pierwsze rząd pracował w wakacje. Ponadto
fala inicjatyw rządowych zbiegła się z projektami już przepracowanymi przez komisje, a także z inicjatywami sejmowymi, głównie z komisji Przyjazne Państwo.
Nie słyszałem takiej motywacji. Dla mnie będziemy mieli do czynienia ze świętem plonów. Na jesieni po wakacjach zawsze jest więcej pracy.
To mówią ci sami, którzy do tej pory zarzucali, że jest za mało ustaw.
Spokojnie, na pewno nie będzie przepychania niedopracowanych ustaw. Do porządku obrad wejdą tylko te naprawdę ważne, jak zdrowotne, oraz te, które zawierają zobowiązania terminowe, że
rozwiązania w nich zawarte wejdą w życie od nowego roku. O żadnym pośpiesznym trybie mowy nie ma. Gwarantuję, że komisje będą miały wystarczająco czasu na prace. Dlatego będzie więcej
dni pracy Sejmu.
Jeśli będą bojkotować, to znów będą musieli pisać takie dziwne usprawiedliwienia jak ostatnio. Ale nie przewiduję takiego scenariusza. Byłoby kompromitujące, gdyby ci, którzy jeszcze
miesiąc temu narzekali, że mają za mało pracy, teraz bojkotowali ją.
Oczywiście niektórzy posłowie mają tendencję do PR, ale wtedy raczej z Sejmu robi się szopa, a nie szopka. Ale na pewno w działaniach Sejmu nie będzie przewagi metody PR-owskiej nad
merytoryczną. Nie ma takiej możliwości!
Nic nie obiecuję ponad ciężką pracę.
Jestem absolutnie otwarty na tę propozycję. Niech koledzy zaproponują jednak konkretne, dojrzałe zapisy w regulaminie. Są bowiem wątpliwości, czy wszystko można upubliczniać, bo np. kwestie
zdrowia objęte są tajemnicą.
*Bronisław Komorowski, marszałek Sejmu