Dziennik Gazeta Prawana logo

Są wątpliwości prawne, aborcja w zawieszeniu

9 grudnia 2020, 06:38
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Strajk Kobiet w Warszawie 28 listopada 2020 r (67)
<p>Strajk Kobiet w Warszawie 28 listopada 2020 r (67)</p>/Dziennik Gazeta Prawna
Po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego pomiędzy szpitalami nie ma jednomyślności, jak postępować z pacjentkami, które mają wskazanie do usunięcia ciąży ze względów embriopatologicznych - czytamy w "Dzienniku Gazety Prawnej".

– mówi Krystyna Kacpura z Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Pomoc polegała na wydzwanianiu kolejnych placówek, pytaniu o przyczyny odmowy i, w ostateczności, szukaniu takiej, która zdecydowałaby się zabieg przeprowadzić.

Wyrok Trybunału został ogłoszony, ale pisemnego orzeczenia dotąd nie opublikowano. Jak podkreślają nasi rozmówcy – to niejasna sytuacja prawna, z której konsekwencjami muszą mierzyć się kobiety.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka (HFPC) rozesłała do 130 szpitali pytanie dotyczące możliwości terminacji ciąży ze względów embriopatologicznych. Do tej chwili odpowiedzi przyszły z 70 placówek. Trzy szpitale – w Łodzi, Świdniku, oraz Miejski Szpital Zespolony w Olsztynie wskazały wprost, że ze względu na wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie ma u nich możliwości aborcji. –– mówi mec. Jarosław Jagura z HFPC. Nie wie, czy zadziałały argumenty prawne, czy interwencja władz miasta, które poprosiły podległą placówkę o wyjaśnienie.

Odpowiedź ze szpitala w Łodzi przyszła kilka dni temu. Placówka wstrzymuje aborcje, a pacjentki odsyła do wojewódzkiego konsultanta w dziedzinie ginekologii i położnictwa.

opisuje mec. Jagura. Co, jak podkreśla, jest niezrozumiałe, gdyż nie istnieje zapis prawny wprowadzający takie ograniczenia. – Pewien szpital w województwie łódzkim tłumaczył, że konsultant z regionu wyznaczył jedną tylko placówkę do terminacji ciąży. Ale inne szpitale łódzkiego nie widziały przeszkód prawnych. Wychodzi więc na to, że w niektórych miejscach stwarzane się bariery, które nie mają ugruntowania w stanie prawnym.

Z kolei mec. Katarzyna Ferenc, prawniczka z Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, opisuje sprawę ze szpitala w Bydgoszczy, gdzie pacjentce odmówiono aborcji, choć miała opinię konsultant wojewódzkiej w dziedzinie genetyki. – – mówi. W tej sprawie poszedł wniosek o postępowanie wyjaśniające do rzecznika praw pacjenta.

Są szpitale, które wystąpiły do kancelarii prawnych o opinię. Tak np. zrobił Ginekologiczno-Położniczy Szpital Kliniczny w Poznaniu. Wcześniej wstrzymał aborcje. Jak słyszymy, teraz dyrekcja się zastanawia, czy wrócić do wykonywania zabiegów.

Krzysztof Preis, ordynator Kliniki Położnictwa UCK w Gdańsku, przyznaje, że przez dwa dni po ogłoszeniu wyroku nie wiedzieli, co robić i jak intepretować przepisy. Odesłano do domu kilka pacjentek, które miały zaplanowane zabiegi. Ale po analizie prawnej wrócono do zwykłego trybu przyjęć. – mówi prof. Preis. Wykonują tu ok. 200 zabiegów rocznie. To oznacza, że miesięcznie jest kilkanaście zabiegów. W ostatnim miesiącu ich liczba była podobna.

– oceniają pytani przez nas prawnicy.

Z takiego założenia wychodzi część szpitali. Adam Czerwiński, rzecznik Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki, informuje, że placówka działa zgodnie z obowiązującym prawem, które się nie zmieniło. – Kierujemy się ustawą z 1993 r. o planowaniu rodziny – słyszymy też w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Olsztynie.

– wtóruje Katarzyna Malinowska-Olczyk z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

Podobnie ocenia Joanna Chłądzyńska z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Katowicach. – mówi. –

W Instytucie Matki i Dziecka od ogłoszenia wyroku TK do dnia 4 grudnia 2020 r. wykonanych zostało 39 terminacji ciąż ze względu na nieodwracalne wady rozwojowe. – informuje Agnieszka Michalska z biura prasowego IMID.

Część szpitali nie kryje jednak obawy o bezpieczeństwo prawne pracowników. – – pyta kierownik kliniki położniczej jednego ze szpitali na Mazowszu. Zdaniem mec. Jagury nowe prawo zaczyna obowiązywać od północy dnia publikacji, jednak art. 42 konstytucji jasno mówi: odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. – podkreśla.

Współpraca: Klara Klinger

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj