Woś o "miękiszonie"

Reklama

Woś był pytany, kto się okazał większym "miękiszonem”: Zbigniew Ziobro czy Mateusz Morawiecki?

Opozycja. Minister Ziobro wyraźnie odpowiedział, że miękiszon odnosi się do tego, kto chciał od razu kapitulować, kto nie chciał w ogóle rozmawiać i wzywał, żeby nie stosować żadnej gry negocjacyjnej – ocenił polityk w Radiu ZET.

Polityk był pytany o to, dlaczego tylko Polska i Węgry były przeciw.

Być może 25 krajów nie doświadczyło działania środowisk, które chcą dążyć do federacji europejskiej przeciwko swoim krajom - stwierdził Woś.

Powstanie superpaństwa europejskiego oznacza koniec samodzielnego państwa polskiego. Jeżeli ktoś w patriotyczny sposób podchodzi do polskiej suwerenności i wchodził do UE jako Europy ojczyzn, to na pewno nie chce federalizacji - dodał.

Ten proces, według wiceszefa SP, "oddaje pełnie decyzyjności z Warszawy do Brukseli a my Polacy chcemy sami o sobie decydować”.

Polityk mówił także o wecie.

Było po to, żeby doczekać do prezydencji portugalskiej i z pewnością ona, razem z innymi krajami, zgodziłaby się na dalej idące ustępstwa i kompromisy – komentował Woś.

Solidarna Polska została w Zjednoczonej Prawicy

Woś był również pytany, dlaczego Solidarna Polska zdecydowała o pozostaniu w Zjednoczonej Prawicy.

Nie stołki są dla nas ważne, ale to, żeby dalej móc prowadzić sprawę praworządności. Gdyby to było dla nas ważne, to od początku stalibyśmy w pierwszym rzędzie i klaskalibyśmy. Tak zachowałby się polityczny cynik – mówił Michał Woś w Radiu ZET.